czwartek, 22 marca 2018

178. "Raj nie istnieje" - Michael Robotham || RECENZJA

Dziwne to nasze życie. Szukamy szczęścia, a tak naprawdę chodzi o to, żeby przeżyć… Potrzebujemy ciemności, żeby docenić światło.

Dwie główne bohaterki - Agatha i Meg i dwie różnorodne osobowości.

Meg wiedzie całkiem spokojne życie, u boku męża Jacka i dwójki dzieci, a już niebawem do rodziny dołączy trzeci maluch, bowiem kobieta jest w ciąży. Mimo iż, nie planowanej, to jednak mimo wszystko Meg cieszy się. Aby poświęcić się rodzinie Meg zaprzestała rozwijać się na stopie zawodowej, natomiast z wielkim oddaniem poświęca się swojej pasji - prowadzi bloga dla mam o ciąży i o wychowaniu dzieci. Wydawać by się mogło, że życie Meg to pasmo nieustających sukcesów, to jednak kobieta niejednokrotnie utwierdza się w przekonaniu, iż dotyka ją monotonia i proza życia...

Druga bohaterka - Agatha również spodziewa się dziecka. Jednak u jej boku nie ma męża, ani narzeczonego... Na co dzień pracuje w sklepie i zajmuje się wykładaniem towaru. Ponadto Agatha dźwiga bagaż życiowych doświadczeń, bolesnych, silnie zakorzenionych w jej psychice, nieustannie o sobie przypominających. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, iż kobieta z nieokiełznaną obsesją śledzi Meg i jej rodzinę. Dokładnie wie jak spędzają czas, co robią w wolnych chwilach... Przypadkowe spotkania z Meg, tak naprawdę były dokładnie zaplanowane. Dlaczego Agatha bardziej żyje życiem Meg, niż swoim? Co nią kieruję? Co chce tym osiągnąć?

Raj nie istnienie to historia na tyle wciągająca i zaskakująca, że trudno było mi ją odłożyć.  

Niewątpliwą zaletą niniejszej publikacji jest dwutorowa narracja. Raz widzimy świat oczami Meg, zaś później obserwujemy rozwój kolejnych wydarzeń z perspektyw Agathy. Obie kobiety posiadają głęboko skrywane tajemnice, ich wewnętrzne tragedie, ból przeżywamy wraz z nimi. Mamy możliwość pełnego zaangażowania się w ich sytuację. Ponadto mamy możliwość poznać dzieciństwo Agathy, zaznajomić się z tym co ją spotkało, jak reagowała na dane sytuacje, co sprawiało jej największy ból. Wnikanie w psychikę, myśli, odczucia i spostrzeżenia obu bohaterek, było fascynujące. Wszelkie niedopowiedzenia, wątpliwości sukcesywnie i klarownie wychodziły na światło dzienne, a ja każdą kolejną stronę czytałam z ogromną niecierpliwością i nieustającym zaciekawieniem, jaki będzie finał niniejszej historii. 

Trzeba przyznać, iż kreacja bohaterek jest nienaganna. Łatwo można zaobserwować, iż Autor przemyślał to, w jaki sposób chce ukazać obie kobiety, jednocześnie zadbał o rzetelny portret psychologiczny.

Każdy, kto twierdzi, że szczerość zawsze jest najlepsza, żyje w świecie bajek. Albo nigdy nie był żonaty czy zamężny, albo nie miał dzieci. Rodzice bez przerwy okłamują dzieci – na temat seksu, narkotyków, śmierci i setek innych rzeczy. Okłamujemy tych, których kochamy, by chronić ich uczucia. Kłamiemy, bo to właśnie jest miłość, zaś nieskrępowana szczerość jest okrucieństwem i szczytem braku umiaru.

Napięcie jest stopniowane, przez co trudno odłożyć książkę. Ponadto cała historia została napisana jest bardzo lekkim, bogatym i co najważniejsze przyjemnym w odbiorze językiem. Dzięki temu całość czyta się naprawdę szybko. A ogromna ochota zaznajomienia się z finiszem, jeszcze bardziej wywołuje u odbiorcy presję szybszego i zachłannego czytania. 

Nie zabrakło również emocji, choć momentami ambiwalentnych, ale żywych i silnie wpływających na odbiorcę.

Raj nie istnieje to historia refleksyjna, między innymi skupiająca się na relacjach rodzinnych, ale przede wszystkim na obsesyjnym pragnieniu posiadanie dziecka. Jasno i klarownie ukazuje jak cienka potrafi być granica pomiędzy dobrem a złem.

Gorąco polecam. 


Tytuł: Raj nie istnieje
Autor: Michael Robotham
Wydawnictwo: Harper Collins
Ilość stron: 480
Oprawa: Miękka

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu.



8 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie historie i na pewno sięgnę po ten tytuł, bo czeka już na czytniku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję, że to książka idealna dla mnie. Już nie mogę się doczekać, kiedy po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka na pewno by trafiła w moje gusta, jednak fabuła nie za bardzo mnie przekonuje, ale kto wie może uda mi się ją przeczytać i sama ją ocenię.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D
    https://okularnicaczyta.blogspot.com/2018/03/recenzja-ksiazki-dziewczyna-z-krakowa.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie zaciekawiłaś :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ciągnie mnie do niej, z drugiej strony polecajka Kinga już kompeltnie nic dla mnie nie znaczy bo teraz poleca wszystko :P

    Podrugiejstronieokładki

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka jest zdecydowanie dla mnie, bo uwielbiam takie historie! :) Będę na nią polować. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dodaję do listy :) od siebie polecam "Śmierć w Chateau Bremont" (kryminał) :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie przedstawienie akcji z dwóch stron, bo czasem ta sama sytuacja wygląda całkiem inaczej z innej perspektywy...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. ♥