sobota, 24 czerwca 2017

64. Cień Burzowych Chmur - Edyta Świętek | Recenzja




Tytuł: Cień Burzowych Chmur (Tom 1)
Autor: Edyta Świętek
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 349
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Wyzwanie - Przeczytam tyle, ile mam wzrostu + 2,5 cm



Cień burzowych chmur – Edyty Świętek otwiera pięcioczęściową sagę pt. Spacer Aleją Róż. Powieść skupia się na losach rodziny Szymczaków, którzy osiedlili się w jednej z małopolskich wiosek – Pawlice. Od pokoleń powyższa rodzina zajmuje się gospodarstwem, które w pełni kwitnie, przynosi zyski i profity, jednocześnie budzi nienawiść, wrogość ze strony mniej zamożnych mieszkańców wioski. Kiedy zmarł ojciec rodziny Szymczaków, obowiązek głowy rodziny przeszedł na najstarszego z rodzeństwa – Bronka. W związku z tym mężczyzna, przejął na siebie wszystkie funkcje, które do tej pory pełnił ojciec – najważniejszy osobistość w zamożnej rodziny. Bronek, musi zajmować się zarządzaniem, dbaniem i pilnowaniem gospodarstwa. Ponadto na jego barkach spoczywa obowiązek troszczenia się o chorującą matkę, a także o pozostałe rodzeństwo – dwóch braci i trzy siostry. Z drugiej zaś strony poznajemy niejakiego Bartłomieja Marczyka, brata wysoko postawionego funkcjonariusza UB, który podobnie jak Szymczakowie jest majętny. Niespodziewanie całkiem dobra sytuacja rodziny Szymczaków komplikuje się. Dochodzi do spięcia, konfliktu i zatargu pomiędzy Bronkiem i Bartłomiejem. Marczyk przysięga zemstę, a jej założony plan błyskawicznie wprowadza w życie. Jako nieustępliwy wróg Bronisława, zabiera mu i niszczy wszystko to, co było najbliższe jemu i jego rodzinie... W związku z tym Bronek zmuszony jest do wyjazdu z rodzinnych Pawlic. Z braku jakichkolwiek perspektyw decyduje się poszukać zatrudnienia przy budowie Nowej Huty. Czy mimo problemów, które zaaranżował rodzinie Szymczaków los, uda im się w rezultacie wyjść na prostą? A może nie jest pisane im szczęście i spotka ich jeszcze wiele chwil bólu i cierpienia? O tym musicie przekonać się już sami, sięgając po Cień burzowych chmur.

piątek, 23 czerwca 2017

Szczęśliwa siódemka – czyli siedem pytań do… Magdaleny Trubowicz | Wywiad






Dzień dobry! 💜
 
Dzisiaj przygotowałam dla Was wywiad z Magdaleną Trubowicz. Magdalena zgodziła się odpowiedzieć mi na siedem pytań. Byłam bardzo ciekawa jak zaczęła się przygoda Magdy z pisaniem, czy zawsze o tym marzyła i jakie cechy w szczególności przydają się w pracy pisarza. To tylko klika rzeczy, które chciałam poznać,  resztę znajdziecie poniżej. Zachęcam do przeczytania odpowiedzi. Bardzo sobie cenię twórczość Magdaleny Trubowicz, także ta krótka rozmowa, z Autorką to dla mnie zaszczyt. Serdecznie dziękuję Magdalenie, za udzielenie odpowiedzi na moje pytania.  Tymczasem zapraszam Was do zapoznania się z pozostałą częścią tekstu. A tak w ogóle to czy znacie twórczość Magda lny Trubowicz? Jeżeli nie to koniecznie musicie poznać!  

czwartek, 22 czerwca 2017

63. Zaraz Wracam - Anita Scharmach | Recenzja



Tytuł: Zaraz Wracam
Autor: Anita Scharmach
Wydawnictwo: Lucky
Ilość stron: 304
Oprawa: Miękka
Wyzwanie - Przeczytam tyle ile mam wzrostu + 2,1 cm



To my odpowiadamy za nasze czyny, Bóg zapala nam świeczkę przy narodzinach, a przy śmierci gasi, ale na to, kiedy i jak umieramy, możemy mieć wpływ. Mniejszy lub większy, ale zawsze mamy. Rodząc się, ty zapisujesz każdą kartę swojego życia. Należy pamiętać, że w tym przypadku nie ma gumki i nic nie możemy wymazać.”

Czy jesteście sobie w stanie wyobrazić, że z dnia na dzień zostaje odebrane Wam to co kochaliście najbardziej na świecie? Tracicie bliskie Wam osoby, które były dla Was całym światem, miłością, wsparciem i szczęście? Osoby, bez których życie traci jakikolwiek sens? Zaczynacie odczuwać ból, cierpienie, smutek, bo zostaliście pozbawieni tego co było dla Was codziennością, uśmiechem, energią, powodem aby żyć. Czy jesteście sobie to w stanie wyobrazić? Główna bohaterka Zaraz Wracam - Marta Kowalska, nie była w stanie sobie tego wyobrazić, ją to spotkało... Nie miała czasu aby się „jakoś” przygotować, aby zaplanować sobie to, co będzie potem... Śmierć bez zapowiedzi wkroczyła do życia Marty i odebrała jej męża i dwie córeczki. Nie pytała o pozwolenie. Nie dała czasu do namysłu. Wkroczyła niespodziewanie, z impetem i odebrała kobiecie to co było dla niej wszystkim. Odebrała jej rodzinę, pozostawiając w totalnej rozsypce...