niedziela, 30 kwietnia 2017

PODSUMOWANIE KWIETNIA


Dzień dobry!
 
Dziś ostatni dzień kwietnia, więc w związku z tym przygotowałam dla Was „luźniejszy” wpis, mianowicie podsumowanie kwietniowych czytadełek.

42. Synkretyzm nocy - Maciej Bujanowicz | Recenzja


[ŹRÓDŁO]
Tytuł: Synkretyzm nocy
Autor: Maciej Bujanowicz
Data wydania: 2016
Oprawa: Miękka
Liczba stron: 34

Otrzymałam propozycję zrecenzowania tomiku wierszy. Muszę przyznać, iż jeszcze zanim otrzymałam ebooka, byłam bardzo zaintrygowana. Wiersze potrafią ukazać wrażliwą dusze autora, potrafią dać do myślenia, a także potrafią pobudzić do refleksji. W przypadku tomiku wierszy Macieja Bujanowicza było podobnie. A jak Karolina z bloga Lotta w świecie książek [KLIK] podesłała mi link do swojej recenzji, to byłam zaskoczona i nie spodziewałam się, że autorem tychże wierszy jest siedemnastoletni chłopak...

sobota, 29 kwietnia 2017

41. Dręczyciel - Penelope Douglas | Recenzja




Tytuł: Dręczyciel
Autor: Penelope Douglas
Wydawnictwo: Helion
Ilość stron: 326
Oprawa: Miękka
Wyzwanie - Przeczytam tyle ile mam wzrostu + 2 cm

Dręczyciel to książka z serii Fall Away pióra Penelope Douglas. Muszę przyznać, że kiedy pierwszy raz przeczytałam opis książki to byłam zafascynowana i poczułam lekki dreszcz emocji. Czy moje przypuszczenia się sprawdziły? Czy się zawiodłam? Zapraszam do zapoznania się z moją recenzją. 

piątek, 28 kwietnia 2017

40. Córka doskonała - Amanda Prowse | Recenzja




Tytuł: Córka doskonała
Autor: Amanda Prowse
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 408
Oprawa: Miękka
Wyzwanie - Przeczytam tyle ile mam wzrostu + 2,5 cm

Z twórczością Amandy Prowse spotkałam się dawno temu, podczas lektury Zła kobieta, powieści, która bardzo mnie oczarowała. Zła kobieta to mocna lektura, pobudzająca czytelnika do myślenia, do refleksji, pozostawiająca ślad w psychice. Po dziś dzień pamiętam fabułę, losy bohaterów, takich książek się nie zapomina. W związku z tym, iż Autorka potrafi szokować ponownie chciałam spotkać się z jej twórczością. Zapraszam do zapoznania się z moją recenzją.


środa, 26 kwietnia 2017

39. 52 Kolory Życia - Tom 2 - Magdalena Kozioł | Recenzja

Tytuł: 52 Kolory Życia (Tom 2)
Autor: Magdalena Kozioł
Wydawnictwo: Pociąg do natury, Magdalena Kozioł
Ilość stron: 111
Oprawa: Miękka
Wyzwanie: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu + 0,52 cm



Miłości nie trzeba przecież dokumentować, ją się po prostu czuję.”

Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję II z VII tomów książek Magdaleny Kozioł - autorki, która sama zadecydowała wydać swoje książki. Recenzje do I tomu znajdziecie tutaj [KLIK]. Dla przypomnienia książek nie można już nigdzie zakupić. Dostępne są tylko w trzech bibliotekach w Polsce, są to tak zwane „białe kruki”.

Często bardzo chcemy o czymś zapomnieć, a im bardziej staramy się to zrobić, tym ta myśl wraca do nas ze zdwojona siłą.”

wtorek, 25 kwietnia 2017

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

38. Nie pytaj dlaczego - Magdalena Trubowicz [PATRONAT]




Tytuł: Nie pytaj dlaczego
Autor: Magdalena Trubowicz
Wydawnictwo: Videograf
Ilość stron: 251
Oprawa: Miękka
Wyzwanie: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu + 1,5 cm




Nie pytaj dlaczego to kontynuacja losów Matyldy Nowickiej - bohaterki rewelacyjnej powieści Drugie życie Matyldy.  Recenzja do pierwszej części tutaj [KLIK]. Pierwsza część tak bardzo mnie zauroczyła i stała się bliska mojemu sercu, że aż nie mogłam doczekać się kontynuacji. Autorka napisała bardzo mądrą książkę z ogromnym przesłaniem. Nadzwyczaj wyraźnie i klarownie zaprezentowała codzienne życie, które nie zawsze jest usłane różami. Doskonale uświadamia czytelnikowi, iż nie zawsze warto dążyć do poszukiwania szczęścia za wszelką cenę. Często zastanawiałam się - Co będzie dalej? Jak potoczą się dalsze losy Matyldy? Czy wszystko się ułoży? Czy Matylda w końcu dozna spokoju? Pierwsza część skończyła się w taki sposób, że miałam ochotę krzyczeć... Autorka pozostawiła mnie w kompletnej rozsypce i niewiedzy. Jednakże informacja, iż niebawem ma pojawić się druga część była dla mnie bardzo pocieszająca.

niedziela, 23 kwietnia 2017

37. Nic do stracenia. Początek - Kirsty Moseley | Recenzja




Tytuł: Nic do stracenia. Początek
Autor: Kirsty Moseley
Wydawnictwo: Harper Colllins
Ilość stron: 463
Oprawa: Miękka
Wyzwanie - Przeczytam tyle ile mam wzrostu + 3,79 cm



Szesnaste urodziny to dzień, który każda dziewczyna powinna zapamiętać jako wyjątkowy. W niektórych kulturach uważa się je nawet za moment, kiedy staje się ona kobietą. O moich szesnastych urodzinach można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że były wspaniałe. Szesnaste urodziny pozostawiły we mnie bolesną bliznę i były początkiem wydarzeń, które powracały do mnie w sennych koszmarach.”

Bardzo intrygująca książka. Już od pierwszych stron nie mogłam się oderwać. Z twórczością Kirsty Moseley spotkałam się jakiś czas temu, podczas lektury Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno, powieści, która bardzo mnie oczarowała. Więc to oczywiste, że chciałam ponownie spotkać się z twórczością autorki. Zapraszam do zapoznania się z moją recenzję.
 

czwartek, 20 kwietnia 2017

36. Motyl - Lisa Genova | Recenzja

Tytuł: Motyl
Autor: Lisa Genova
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 418
Oprawa: Miękka
Wyzwanie - Przeczytam tyle ile mam wzrostu + 3 cm

W życiu każdego czytelnika pojawiają się takie książki, które pozostawiają niezapomniane ślady w psychice. Taką właśnie książką jest Motyl – Lisy Genovy. Książka z cudownym przesłaniem. Nie poddawaj się i walcz mimo wszystko. Już na wstępie muszę przyznać, iż Motyl to w moim subiektywnym odczuciu, to jedna z tych piękniejszych, a także ogromnie wzruszających i autentycznych książek, które do tej pory przeczytałam. Główną bohaterką jest Alice Howland. Wykładowczyni akademicka na Harvardzie, dr psychologii, profesjonalistka, kobieta o niezwykłym umyśle. Traktowana z ogromnym szacunkiem i podziwem w środowisku zawodowym. Posiada niesamowitą rodzinę i wiedzie szczęśliwe życie. Jednak kiedy Alice kończy pięćdziesiąt lat, niespodziewanie dostrzega u siebie kłopotliwe i niepokojące objawy. Coraz częściej odczuwa poczucie ogólnej dezorientacji, zdarza się jej też tracić pamięć. Początkowo źródło tych objawów zarzuca ogólnemu zmęczeniu i stresowi. Jednakże, gdy objawy nasilają się Alice decyduje się na konsultacje z specjalistą. Po przeprowadzeniu niezliczonej ilości skomplikowanych i zawiłych badań, a także wyeliminowaniu wiele innych chorób, Alice otrzymuje druzgocącą diagnozę, która zmienia jej dotychczasowe życie diametralnie... W rezultacie okazuje się iż Alice ma Alzheimera. Choroba rozwija się każdego kolejnego dnia. Co za tym idzie odbiera kobiecie możliwość normalnego funkcjonowania... W ten czas choroba zajmuje w życiu Alice priorytetowe miejsce. Rozpoczyna się walka o każdy dzień. Dolegliwości nie ustępują, wręcz nasilają się. Mimo wszystko główna bohaterka zdaje sobie sprawę, iż jest to początkowa faza choroby. Próbuje tak zorganizować swoje życie, aby w czasie kiedy choroba zwycięży, być w stanie zachować w jak najwięcej wspomnień. 

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

35. 52 Kolory Życia - Tom 1 - Magdalena Kozioł | Recenzja



Tytuł: 52 Kolory Życia (Tom 1)
Autor: Magdalena Kozioł
Wydawnictwo: Pociąg do natury, Magdalena Kozioł
Ilość stron: 97
Oprawa: Miękka

Wyzwanie: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu + 0,52 cm



W życiu zdarzają się takie sytuacje, których nie jesteśmy w stanie przewiedzieć, nie planujemy ich, nie myślimy o nich, a jednak pojawiają się i często potrafią zmienić wszystko, co do tej pory uważaliśmy za pewniak. Życie płynie jak rzeka, nigdy nie wiadomo, czy za zakrętem nie pojawi się wielki wodospad, a przez to będziemy mogli doświadczyć różnorodnych emocji.”

Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję I z VII tomów książek Magdaleny Kozioł - autorki, która sama zadecydowała wydać swoje książki. Na początku chciałam Was poinformować,książek nie można już nigdzie zakupić. Dostępne są tylko w trzech bibliotekach w Polsce, w tym w Filii w Goszczy. A szkoda... Są to tak zwane białe kruki. Tym bardziej, jestem niezmiernie szczęśliwa, że mogłam je przeczytać. Mimo, że 52 Kolory Życia nie przeszły profesjonalnej korekty, i mimo że dostrzegłam kilka błędów, to z pewnością nie zrazi to czytelnika w większym stopniu. Zapraszam do zapoznania się z moją recenzją. 

Słowem wstępu kilka słów o Autorce, jak o sobie pisze: Jestem kobietą, której udało się w życiu, po wielu latach poszukiwań odnaleźć pasję. Od dzieciństwa lubiłam swoją wyobraźnię, książki i uwielbiałam pisać wypracowania. Okazało się, że takie zamiłowania mogą zakończyć się pomysłem o napisaniu własnej książki, który udało mi się zrealizować dzięki wytrwałości, natchnieniu, moim bliskim i pięćdziesięciu dwóm tygodniom jednego tylko roku. Na co dzień jestem żoną, mamą dwójki wspaniałych dzieci i prowadzę sklep z naturalnymi kosmetykami. Uwielbiam rozmawiać, czytać złote myśli, kocham muzykę i cieszy mnie dzielenie się moją pasją z innymi. W książce, którą mam ogromną przyjemność przedstawić, opisałam niezwykłą historię Sally - pięknej kobiety i miłości, jaka niespodziewanie pojawia się na jej drodze i zaskakuje, jak przysłowiowy grom z jasnego nieba. Wszystko to okraszone pięćdziesięcioma dwoma kolorami życia.

***

Książka rozpoczyna się wyjątkowo pięknie. Niesamowita interpretacja koloru białego. Byłam zachwycona czytając kolejne zdania. Jak pięknie i plastycznie można opisać kolor. Nadać mu znaczenie, przypisać do różnych miejsc, rzeczy, sytuacji. Coś pięknego. W książce 52 kolory Życia z jednej strony poznajemy Sally, empatyczną, poukładaną i zorganizowaną, niebieskooką dziewczynę. Na co dzień uśmiechnięta, wesoła i szczęśliwa. Mająca kochających rodziców, siostrę. Dziewczyna od kilku lat jest związana z Tomkiem. Wspólnie tworzą szczęśliwą i kochającą się parę. Kiedy Tomek oświadcza się Sallly, dziewczyna jest w siódmym niebie. Ponadto Sally również jest spełniona zawodowo. Czy czegoś brakuje jej do szczęścia? Na domiar tego właśnie planuje otworzyć kolejny sklep z kosmetykami nad polskim morzem.

Czasami się tak zdarza, że ludzi spotykają się pierwszy raz, a wydaje się im, że znają się ługi. Pojawia się między nimi niewidzialny sznur, który jest pomostem łączącym ich jestestwa.”

Z drugiej zaś strony poznajemy Jacka i Anetę, małżeństwo z długoletnim stażem. Niby wiodą szczęśliwe życie, wraz z synkiem Stasiem, jednak ich miłość, jakby stopniowo się wypalała. Jacek jest policjantem, którego przeważnie nie ma w domu. Poświęca się swojej pracy, i co za tym idzie spędza bardo mało czasu ze swoim synem i żoną. Być może właśnie dlatego ich miłość wisi pod znakiem zapytania i zmierza ku końcowi? Mimo, że starają się o to, aby w ich związku ponownie zagościła namiętność, to jest ciężko... Kiedy pewnego dnia Sally przez przypadek zostaje wplątana w ogień działań policyjnych i spotyka na swojej drodze Jacka jej życie ulega diametralnej zmianie. Przeznaczenie, przypadek? Dlaczego tych dwoje nie potrafi o sobie zapomnieć? 



Oczywiście książka kończy się tak, że koniecznie trzeba sięgnąć po kolejny tom. Zdaję sobie sprawę, że było to zrobione z premedytacją. Jestem ciekawa, jak dalej potoczą się losy Sally, Tomka, Anety Jacka... Już nie mogę się doczekać, kiedy zaspokoję swój głód ciekawości i podzielę się z Wami moimi odczuciami. 


Pierwszy tom 52 Kolory Życia, składa się z pięciu „rozdziałów”. Każdy z „rozdziałów” to jeden tydzień roku. I co za tym idzie, do każdego tygodnia przypisany jest inny kolor, który w rezultacie przeplata się pomiędzy stronami każdego z tygodni. W tym tomie poznajemy takie kolory jak: biały, pomarańczowy, niebieski, zielony oraz różowy. A całość ta lawiruje wokół... miłości. Historia niesamowicie barwna, posiadająca piękne, wnikliwe opisy otaczającej rzeczywistości, ludzi i miejsc. Czuć, że napisana emocjami i od serca. Czyta się szybko miło i przyjemnie.

Reasumując, sądzę, iż 52 Kolory Życia to udany debiut literacki autorki. To urocza miniopowieść, dostarczająca czytelnikowi wiele ciepłych uczuć, skłaniająca do refleksji, a także ukazująca życie w wielu pięknych barwach. 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję autorce 

Prośba autorki do Wszechświata [KLIK]


Już niebawem recenzja drugiego tomu.




sobota, 15 kwietnia 2017

Wesołych Świąt Wielkanocynych



W tym pięknym czasie, jakim jest Wielkanoc, życzę Wszystkim, aby wzrastała w Was nadzieja i siła do dalszych twórczych działań. Aby Święta spędzone w gronie najbliższych były czasem pełnym radości i spokoju. Wielu sukcesów i zdrowia potrzebnych do realizacji marzeń i planów! Wszystkiego dobrego! ❤ 



 
Kolorowych jajeczek,
rozczochranych owieczek,
rozkicanych króliczków,
pyszności w koszyczku,
a przede wszystkim
mokrego ubrania
w dniu wielkiego lania!




czwartek, 13 kwietnia 2017

34. Nie pozwól mi odejść. Ella i Micha - Jessica Sorensen | Recenzja



Tytuł: Nie pozwól mi odejść. Ella i Micha
Autor: Jessica Sorensen
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 294
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Wyzwanie - Przeczytam tyle, ile mam wzrostu + 2,2 cm



To nie moje pierwsze spotkanie z Jessicą Sorensen. Wcześniej czytałam Przypadki Callie i Kaydena [recenzja]. Musze przyznać, iż Przypadki... bardziej mnie poruszyły. Po przeczytaniu Nie pozwól mi odejść czuję lekki niedosyt, chociaż bardzo lubię styl autorki. Zapraszam do zapoznania się z moją recenzją.

***
Głównymi bohaterami są Ella i Micha, między którym przyjaźń, a także zażyłość powstała już w okresie dzieciństwa. Jedno dla drugiego jest ogromnym wsparciem. Mimo, że nie mieli łatwego życia wiedzą, że zawsze mogą na siebie liczyć. Jednakże pewna sytuacja niszczy wszystko co udało im się zbudować. To co uważali za najważniejsze, z dni na dzień lega w gruzach... Rozpada się jak domek z kart. Wówczas Ella decyduje się na odważny krok i ucieka przez przeszłością, pogrążając się w smutku, rozpaczy i żalu. Odcina się od wszystkich. Pragnie zacząć nowe i lepsze życie. Co najważniejsze w innym miejscu, jako inna osoba. Jednak Micha, nie potrafi tak po prostu zapomnieć o Elli. Często ją wspomina, rozpamiętuję. Pewnego dnia dziewczyna niespodziewanie wraca do miasta, po ośmiu miesiącach nieobecność. Po głębszej analizie swojego wnętrza odkrywa, iż już dłużej nie jest w stanie uciekać, prze uczuciami, które tak głęboko w sobie skrywała...

***

Zarówno Ella i Micha, to osobowości bardzo sympatyczne, wyraziste i barwne. Dziewczyna, każdego dnia walczy o lepszą przyszłość. Pragnie zapomnieć to co się kiedyś wydarzyło. Tragedia bardzo nią wstrząsnęła. Nie jest wstanie uporać się w przygnębiającym poczuciem winy. Jednak ma wsparcie Micha i swojej przyjaciółki Lili. Mimo, że skrywa się za maską opanowanej i porządnej dziewczyny, wraz z rozwojem akcji maska opada, jednocześnie ujawniając zadziorną i niepokorną Elle. Micha natomiast, jest nad wyraz spokojny, ułożony. Muzyk z ogromnym sercem, który dba o swoją przyjaciółkę i mamę. Taki przyjaciel to skarb.


Czytając Nie pozwól mi odejść poznajemy wydarzenia z dwóch perspektyw – Elli i Michy. Fakt ten zasługuje na pochwałę. Lubię, kiedy narracja jest dwutorowa. Wówczas taki podział pozwala czytelnikowi śledzić losy obu postaci, a także umożliwia poznanie wzajemnych stosunków łączących bohaterów. Za pomocą takiego rozwiązania, bohaterowie odsłaniają przed czytelnikiem swoje głęboko skrywane myśli i uczucia i stają się czytelnikowi bliżsi. Warto też zwrócić uwagę na to, iż w książce nie brakuje poważnych wątków, między innymi: śmierć bliskiej osoby, alkoholizm, zaburzenia afektywne dwubiegunowe, jak i problemy z porozumiewaniem się. Ogólnie rzecz ujmując książkę czyta się dość przyjemnie, dialogi są dynamiczne i dobrze skonstruowane. Jestem przekona, iż książka przypadnie do gustu fanom New Adult, a także miłośnikom literatury młodzieżowej. Jednak muszę przyznać, iż w moim subiektywnym odczuciu niektóre wątki zostały zbudowane trochę pobieżnie i pojawiło się kilka niewyjaśnionych kwestii. Mimo to polecam wszystkim zainteresowanym. Może kiedy skuszę się na kontynuację.