czwartek, 16 lutego 2017

8. Drugie życie Matyldy - Mgdalena Trubowicz | Recenzja


Tytuł: Drugie życie Matyldy
Autor: Magdalena Trubowicz
Wydawnictwo: Videograf
Ilość stron: 207
Oprawa: Miękka




„Życie jest tylko jedno, nie egzystuj – żyj!”

Historia Matyldy, Tymoteusza i ich syna Oskara Nowickich. Życie Matyldy z pozoru mogłoby się wydawać, że to tylko i wyłącznie pasmo nieustających sukcesów. Piękny dom, praca, mąż i wspaniały syn Oskar. Lecz w rzeczywistości to są tylko pozory. Dla męża Matyldy – Tymoteusza liczy się tylko praca, praca i praca. Ciągle dąży do doskonałości, dobrobytu, luksusu i prestiżu. Rodzinę stawia na drugim miejscu. Nie poświęca jej czasu. Jest wiecznie nieobecny. Często zbywa swojego syna, kiedy ten prosi go o chwilę uwagi, zapomina o podstawowych sprawach np. o urodzinach syna. Często argumentuje swoją nieustającą nieobecność zmęczeniem, zapracowaniem... Matylda natomiast dąży do tego, aby zapewnić swojemu synowi normalny i ciepły dom. Mimo jej opiekuńczości, miłości razem z synem cały czas egzystują w samotności i smutku. Dziecku do prawidłowego rozwoju potrzebni są obydwoje rodzice, a Tymoteusza nigdy nie ma, kiedy być powinien... Małżeństwo z każdym dniem staje się sobie coraz dalsze. Z czasem sprawy nabierają innego biegu. Tymoteusz decyduje wywieźć rodzinę do Belgii. Wtedy Matylda już się nie waha. Podejmuje definitywną walkę o swoją przyszłość... Na bankiecie zorganizowanym przez zarząd banku szantażuje i wywiera presje na jednym z szefów męża i wymusza na nim zmianę planów odnoszący się do Tymoteusza. 

„Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się, co jest w stanie zrobić kobieta, by walczyć o rodzinę, podpowiem wam – kobieta jest w stanie zrobić wszystko.”

Kiedy już myślimy, że wszystko zaczyna się układać, tak jak Matylda sobie to zaplanowała, i że jej życie zmieni się na lepsze, to pojawia się przeszłość i już nic nie jest takie same... W tym właśnie momencie zaczyna się intensywna i prawdziwa walka o nową przyszłość, lepsze i godne życie, a także o miłość, która niespodziewanie odnalazła się po długich latach. W Matyldzie budzą się uczucia, które były schowane głęboko na dnie serca do mężczyzny z przeszłości...

***

To bardzo mądra książka, ukazująca codzienne życie, które nie zawsze jest usłane różami. Autorka uświadamia czytelnikowi, że nie warto uszczęśliwiać się na siłę, że to nie prowadzi do niczego dobrego. Zdecydowanie mojej sympatii nie zdobył Tymoteusz... Która z kobiet chciałaby takiego męża? Nieobecnego, pochłoniętego tylko praca, nie zwracającego uwagi na żonę? Przebywającego ciągle poza domem? Momentami miałam ochotę „rzucić” czymś w Tymoteusza, albo nim potrząsną i mu powiedzieć: „Człowieku obudź się z tego letargu w którym egzystujesz, twoja żona i twój syn cię potrzebują, okaż im trochę ciepła i miłości, a nie ciągle siedzisz w pracy!!!” Tymoteusz to definitywnie taki zimny drań! Natomiast Matyldę określiłabym jako bohaterkę. Mimo tego, iż jej mąż ciągle oddawał się pracy, to ona była silna. Każdego dnia robiła wszystko, aby jej ukochany syn nie odczuwał braku ojca. Starała się jak mogła, by samotność, smutek i żal nie były jej wyłącznym towarzyszem. 

***

Autorka w wyjątkowy sposób przedstawiła losy młodej kobiety, której życie nigdy nie należało do łatwych. Matylda była pewna, że odszuka szczęście i radość w małżeństwie, w rezultacie tak się nie stało. Małżeństwo jak się okazało było zwykłą fasadą... 

„Żyj tak, abyś za każdym razem,
gdy spojrzysz wstecz, mógł się uśmiechnąć.”

W dzisiejszym czasach coraz częściej mamy do czynienia z takimi przypadkami jak Tymoteusz. Coraz więcej osób nałogowo i bezustannie dąży do prestiżu i luksusu, władzy... Jednocześnie zapominając o tym co jest najistotniejsze i najważniejsze... 

Reasumując najbardziej szokujące w całej powieści jest zakończenie... Myślałam, że będzie inne, zwyczajne, a tu takie zaskoczenie! Wywołało dreszcz na moim ciele. Oczywiście nie mogę się doczekać kontynuacji. W epilogu poznajemy kilka fragmentów, dalszych losów Matyldy, które mam nadzieję już niebawem poznamy w Nie pytaj dlaczego. Na chwilę obecną Drugie życie Matyldy serdecznie polecam!

3 komentarze:

  1. Książkę mam, jestem przed lekturą :) Piękna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szybciutko proszę przeczytać!!!

      Dziękuję pięknie! <3
      Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  2. Świetna recenzja, zaciekawiła mnie bardzo :)

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń