czwartek, 29 marca 2018

181. "Nauczyciel tańca" - Anna Dąbrowska || RECENZJA

(…) Nie ma takich rzek, których nie byłbym w stanie przepłynąć. Nie ma takich mostów, których nie byłbym w stanie przejść. Nie ma takiego miejsca, w którym bym cię nie odnalazł. 


Nauczyciel tańca, jest piątą książką w dorobku literackim Anny Dąbrowskiej. Muszę przyznać, iż z ogromną niecierpliwością oczekiwałam tej publikacji, a gdy już do mnie przyszła, to bałam się ją zacząć czytać. Straszne prawda? Dość długo na nią czekałam, a gdy już była w moich dłoniach, pojawiła się obawa, czy na pewno udźwignę los bohaterów, czy poradzę sobie z emocjami, jakie w sobie skrywa ta historia. Bo w końcu Anna, w myśl swojej zasady, w swoich historiach zawsze stawia na emocje. ALE z drugiej strony, miałam nieodpartą ochotę przeczytać ją bardzo szybko, żeby przeżyć wszystkie wzloty i upadki Dominika i Kai. Takie zachwiania emocjonalne, trwały w moim wnętrzu kilka dni. Najgorsze jest jednak to, iż jak już rozpoczęłam zagłębiać się w treść tej publikacji, to nie mogłam się oderwać i nie chciałam jej kończyć! A gdy już dobrnęłam do ostatniej strony, do ostatniego akapitu, do ostatniego zdania, poczułam ogromną pustkę, że to już koniec... Byłam (i nadal jestem) głodna większej ilości stron! Jednak skoro tam ich nie ma, to ZNOWU muszę oczekiwać kolejnej książki Anny Dąbrowskiej. Tyle słowem wstępu, ale jak już pewnie zdążyliście się domyśleć, to jestem oczarowana, zafascynowana, a także pełna nieustającego zachwytu z uwagi na to, co w sobie skrywa niniejsza publikacja.
Ludzie, którzy naprawdę mają coś do powiedzenia, nie są wylewni.

Tytułowy Nauczyciel tańca to Dominik Antas, chłopak, a raczej mężczyzna (Dominik ma trzydzieści trzy lata) nie interesuję się związkami na dłuższą metę. Nigdy też nie dopuścił do powstania więzi emocjonalnej pomiędzy sobą a jakąkolwiek kobietą. Zastanawiacie się dlaczego, a to dlatego, iż ma za sobą bagaż życiowych, bolesnych doświadczeń. Rodzice opuścili Dominika, kiedy ten miał trzy lata. Wówczas chłopak trafił do domu dziecka i to właśnie tam rozpoczęło się dla niego mało dziecięce życie. Okres jaki spędził w domu dziecka, był tym, kiedy to chłopak marzył, by stać się jak najszybciej dorosłym i rozpocząć życie według własnych zasad i wartości. Kiedy pierwszy raz trafił pod skrzydła rodziny zastępczej, był przekonany, iż nowi rodzice zapewnią mu godne i szczęśliwe życie. Jednak po dwóch latach chłopak został odesłany z powrotem do domu dziecka, bowiem kobieta zaszła w ciążę i bardziej pragnęła swojego biologicznego dziecka, niż małego Dominika... Z czasem chłopak zamieszkał w dzielnicy rapu i stał się utalentowanym, zdolnym krumperem. Mimo swojej bolesnej przeszłości i notorycznie odczuwanej alienacji, taniec rekompensuje mu wszystko. Jest lekiem na całe zło, ucieczką od szarej rzeczywistości. Daje Dominikowi ogrom radości i satysfakcji i co najważniejsze pozwala na wyładowanie drzemiącej w nim złości.

Moje życie goniły dramaty, więc przechodziłem różne stadia złości, żalu i depresji. Byłem więźniem swojego strachu. I wiem, ze w powrocie do normalności potrzebnie są ludzie. Musimy żyć w grupach, by nie zwariować.

Z drugiej zaś strony poznajemy Kaję Jemioł dwudziestosiedmiolatkę, która na co dzień pracuje jako asystentka fotografa. Zatrudniając się na tym stanowisku, była przekonana, iż po kilku tygodniach asysty będzie mgła sam wziąć aparat w dłonie i zrobić profesjonalną sesję, jednak tak się nie stało. Trzymanie lampy, kontrola światła, czy też parzenie kawy nie jest szczytem marzeń Kai, ale żadna praca nie hańbi, zatem dziewczyna, porządnie podchodzi do powierzonych jej zadań. Ponadto Kaja samotnie wychowuje i opiekuję się swoją dwunastoletnią siostrą - Sarą. Sara Jemioł cierpi na mutyzm, który pojawił się w jej życiu w wyniku traumatycznych przeżyć. Śmierć rodziców dziewczyn spowodowała, iż życie Sary to pasmo nieustających lęków. Siostry są do siebie bardzo podobne, lecz znacząco różnią się charakterem. Kai brakuje pewności siebie, a każdą sytuację jaka pojawia się w jej życiu poddaje analizie, oprócz tego nieustannie dąży do bycia perfekcjonistką, zaś Sara (mimo mutyzmu) to rezolutna, odważna i mądra dziewczynka.
Cisza nie jest kaprysem. Cisza to ból po stracie.
Pewnego dnia, po konsultacji z terapeutą Kaja dowiaduje się, iż warto dać szansę Sarze, w realizacji jej pasji i zainteresowań, aby dziewczynka mogła wyzwolić się z bolesnych wspomnień. Sara pragnie nauczyć się tańczyć krumping. Mimo początkowej obawy, jaka zrodziła się we wnętrzu Kai, dziewczyna w końcu zapisuje Sarę na zajęcia do... DOMINIKA! Jednak czy chłopak będzie w stanie wyleczyć żyjącą w ciszy dwunastolatkę? Czy treningi spowodują, iż dziewczynka zacznie mówić? A co jeśli pomiędzy nauczycielem tańca a Kają, zacznie kiełkować uczucie? Przecież Dominik, nie potrafi zbudować związku! ALE może to właśnie Kaja, go tego nauczy? 

Gdy miłość puka do twoich drzwi, wszystko ulega przewartościowaniu. Zaczynasz widzieć, słyszeć i czuć, a przedtem odnosisz wrażenie, że dotąd tylko byłeś, ale nie można tego nazwać prawdziwym życiem.

Piękna. Wartościowa. Przemyślana i dopracowana pod każdym względem publikacja! Zacznę od tego, iż jestem oczarowana wykonanym przez Anne researchem. Wnikliwie, możemy zaznajomić się, ze wszystkimi tajnikami tańca - krumpingu. Poznajemy nazwy każdego kroku, elementy jakie dominują w tym stylu, jakie emocje jest w stanie wyzwolić krumping u tancerza. Rewelacja! A wszystko to, zostało wkomponowane w tę historię z niebywałą lekkością. Dzięki temu, iż opisy są wyjątkowo plastyczne, wręcz namacalne, mamy możliwość pełnego wyobrażenia sobie, jak ten taniec wygląda, w jaki sposób pozwala na wyrzucenie z siebie złości, negatywny emocji, buzujących nieszczęść.

Niewątpliwą zaletą Nauczyciela tańca, jest motyw mutyzmu, wychowywania się w domu dziecka, jak i  bólu po stracie rodziców. Owa tematyka czyni historię wyjątkową i niepowtarzalną. Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek czytała książkę, w której znajdowałyby się elementy, odnoszące się do mutyzmu, walki z tym, ogromnym bólem związanym z niemożnością wypowiedzenia żadnego słowa. Taniec ma zrekompensować Sarze, lata ciszy i spowodować, aby na nowo zaczęła mówić, wyrażać swoje uczucia słowem, a nie tylko za pomocą słowa pisanego. Cieszę się, że mimo wątku miłosnego jaki się tutaj pojawia (o nim więcej za chwile) Autorka, nie zapomniała o Sarze. Sara jest w tej historii tak samo ważna jak Dominik i Kaja, a jej niemożność mówienia z pewnością poruszy niejednego odbiorcę.

Odkrywamy siebie przez całe życie, ale i tak niewiele o sobie wiemy.

Biorąc pod uwagę motyw wychowywania się w domu dziecka, zaś później u rodzin zastępczych,  to moje serce zostało rozdarte. To co się później okazuje, jak naprawdę wyglądało życie Dominika w tym czasie, to, po prostu brak mi słów. Element ten, wywołał we mnie całe spectrum emocji. Najgorsze jest to, że tematyka ta jest mi tak bardzo bliska, z uwagi na studia i pracę, a Anna Dąbrowska, ma chyba jakiś radar i po raz kolejny porusza w swojej książce tematykę, która jest mi bardzo znana i mam możliwość wytykania jej błędów (mam nawet na to pozwolenie), ale tutaj (podobnie jak w poprzednich książkach) ich nie znalazłam. Element ten został ukazany tak bardzo autentycznie, dogłębnie ukazując blaski i cienie wychowywania się w domu dziecka i rodzinach zastępczych, że po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, iż Anna Dąbrowska, nie boi się poruszać w swoich książkach trudnej tematyki, opisuje życie takie jakie potrafi być naprawdę, a my sami dość często nie zdajemy sobie z tego sprawy, że takie rzeczy mogą się dziać. Niestety takie sytuacje się zdarzają. Nawet tuż obok nas...

Ludzie współczują ci po fakcie, a kiedy przechodzisz jakiś dramat, odwracając się do ciebie plecami, udając, że niczego nie widzą.

Ból po stracie rodziców, jaki towarzyszy dziewczynom, również jest odczuwalny u odbiorcy. Na Kai spoczął obowiązek opiekowania się młodszą siostrą, nieustanne staranie się o zapewnienie jej godnego życia w miarę możliwości, bycie jednocześnie matką i siostrą. Mimo iż, wydawać się może, że jest to nie do osiągnięcia, to jednak postawa i charakter Kai, udowadnia, iż wszystko jest możliwe. Troszczy się o swoją siostrę, stara się o jej dobro, jest dla niej wsparciem i opoką. Dziewczyny są niesamowitymi bohaterkami! Prócz tego, iż Kaja odczuwa silny ból po stracie rodziców, to także odczuwa silny ból, z uwagi na to, iż ukrywa pewną tajemnicę. Tajemnicę, która mną bardzo wstrząsnęła, spowodowała, iż musiałam na moment odłożyć książkę, aby uspokoić bijące serce. Kompletnie się tego nie spodziewałam, nic nie zwiastowało, iż wydarzy się to, co się wydarzyło! Nic! A tu takie coś! Dziękuję za zaskoczenie Aniu! :)


Nie mogę zapomnieć o napisaniu kilku słów na temat wątku miłosnego, o którym nadmieniałam nieco wcześniej. Wkomponowany w całość niesamowicie lekko, subtelnie i sensualnie, pomiędzy problemami, z którymi zmagają się bohaterowie, a także pomiędzy treningami krumpingu. Uczucie jakie sukcesywnie i stopniowo zaczyna kiełkować pomiędzy Dominikiem, a Kają jest piękne. To właśnie Kaja obudziła w Dominiku, chęć zaangażowania się i zbudowania prawdziwego i trwałego związku, a nie przygody na jedną noc. Mimo iż, chłopak nieustannie miał obawy, względem zaangażowania się i mówienia o swoich uczuciach, to z czasem mur, który zbudował wokół siebie, zaczął opadać. 

Tak byłem egoistą. Wielkim tchórzem, który nie chciał komplikacji w swoim życiu. 

O samych bohaterach napisałam dość dużo, i jak łatwo można się domyśleć, zostali wykreowani przez Autorkę, niesamowicie dobrze. Każda postać jest wyrazista, wiarygodna, autentyczna, i co najważniejsze dostarcza nam wielu emocji. Posiada swoje wady i zalety, ujmuję nas nimi. Ponadto dzięki temu, iż Anna Dąbrowska zdecydowała się poprowadzić narrację dwutorowo, a my mamy możliwość widzieć wydarzenia raz oczami Kai, a raz oczami Dominika, to także mamy możliwość pełnego zaangażowania się w ich sytuację, możemy stworzyć z nimi bliską, wręcz namacalną więź. Nie mogę zapomnieć jeszcze o jednym bohaterze, mianowicie Edwardzie (Eddim), przyjacielu Dominika. Jego postać jest niesamowicie intrygująca i zabawna. Eddie podobnie jak Dominik tańczy krump i oddaje się swojej pasji z niesamowitą miłością, w celu wyładowania drzemiących w nim problemów, zapomnieniu o nich. Z przyjemnością przeczytałabym historię o nim samym!

Każdy z nas ma w sobie gniew, a krump jest od niego ucieczką, po wolność duszy.

Biorąc pod uwagę język jakim operuje Autorka, to od pierwszego spotkania z jej twórczością, nie mam żadnych zastrzeżeń. Anna potrafi hipnotyzować słowem i zainteresować odbiorcę bezprecedensowym pomysłem na fabułę. Sugestywne, lekkie opisy powodują, iż nasza wyobraźnia działa ze zdwojoną siłą, nie musimy także zastanawiać się nad zasadnością danej sceny. Wszystko ze sobą współgra, tworzy wyrazistą i przekonywującą całość. Bogaty język, dynamiczne dialogi, potęgują akcję, która i tak jest wartka. Tajemnice, niesamowity klimat i aura. Autorka z niebywałą wnikliwością i empatią, zobrazowała nam świat Dominika, Kai i Sary. Świat gdzie dominuje ból, smutek i walka ze złością i taniec, ale także świat, pełen radości, uśmiechu, tęsknych spojrzeń, wybaczania i pojednania. Rozpoczynając zagłębianie się w ich historię, nie mamy ochoty jej kończyć. Każda scena przewijająca się przez karty niniejszej historii, jest intrygująca, refleksyjna, niezapomniana. Ta książka jest godna uwagi. Tę książkę trzeba przeczytać. Wyśmienita uczta literacka!


Tytuł: Nauczyciel tańca
Autor: Anna Dąbrowska
Wydawnictwo: Lira
Ilość stron: 395
Oprawa: Miękka

Za możliwość przeczytania książki, serdecznie dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Lira.

11 komentarzy:

  1. "Nie ma takich rzek, których nie byłbym w stanie przepłynąć. Nie ma takich mostów, których nie byłbym w stanie przejść." Muszę przyznać, że moja kobieca natura po prostu uwielbia czytać takie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja gdy widziałam zapowiedzi tej książki, wiedziałam że będę chciała ją przeczytać! :)
    I po przeczytaniu Twojej recenzji, moja chęć przeczytania jest jeszcze większa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham taniec, więc chętnie przeczytam tę książkę skoro jest motywem dobrej książki.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowna historia, bardzo mi się podobała :D Nie bez wad, ale i tak uwielbiam :)

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  5. Biorę udział w BOOK TOUR z tą książką, więc będę miała okazję przeczytać :) Już się nie mogę doczekać ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam okazji jeszcze przeczytać żadnej powieści autorki, ale kusi mnie już od dawna. Musze w końcu nadrobić zaległość pióra tej pani! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że sięgnę po tę powieść. Interesuje mnie motyw mutyzmu, a także wychowywania się w domu dziecka. Anna Dąbrowska porusza w swoich książkach niełatwe tematy, ale jednocześnie ciekawe, intrygujące, które zawsze zostawiają po sobie ślad w sercu czytelnika.

    OdpowiedzUsuń
  8. No i znowu mnie kusisz do następnej książki. ;) Jeszcze nie miałam do czynienia z tą autorką, ale może właśnie zacznę od tej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka wnikliwa i szczegółowa recenzja, nie pozostaje mi nic innego jak zaopatrzyć się w książkę i ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. ♥