wtorek, 25 czerwca 2019

394. "Coraz większy mrok" - Colleen Hoover || RECENZJA

"Tak właśnie bywa, gdy doświadczy się najgorszego. Szuka się tych... tych, którym było gorzej... i wykorzystuje się ich do tego, by poczuć się lepiej z własnymi doświadczeniami".

Colleen Hoover i thriller? Czy to może się udać? Oczywiście! Dawno nie czytałam tak niepokojącego, intrygującego i absorbującego thrillera, który zapewniłby mi nieliczoną ilość wrażeń i emocji! Takie książki chce się czytać! Niezmiernie się cieszę, że Colleen podjęła się tego zadania i napisała coś ponad romans! Ta historia na długo pozostanie w mojej głowie i w sercu!

Verity Crawford dotychczas była sławną autorką thrillerów, ale wskutek wypadku nie jest w stanie mówić ani poruszać się o własnych siłach. Przykuta do łóżka walczy o każdy, kolejny dzień życia. Mąż Verity, Jeremy, postanawia zatrudnić pisarkę, Lowen Ashleigh, by ta, dokończyła bestsellerową serię książek chorej żony. Kiedy Lowen przeprowadza się do posiadłości nowo poznanego mężczyzny, aby w pełni skupić się na powierzonej pracy, w stosie notatek znajduje niepublikowany dotąd materiał. Szybko okazuje się, iż tekst, który znalazła to nic innego, jak autobiografia Verity. Lowen nie może się powstrzymać i zaczyna ją czytać. Z każdym kolejnym rozdziałem jest coraz bardziej wstrząśnięta, zszokowana i zdziwiona. Przyswajana treść wywołuje w niej wiele silnych emocji, nad którymi momentami ciężko jej zapanować. Co jest prawdą, a co tylko iluzją? Jak zakończy się ta historia? Czy Lowen może czuć się bezpiecznie w domu Crawfordów?


"Dom wibruje jakąś niepokojącą energią".

Ta książka jest znakomita! Jestem pod ogromny wrażeniem, jak Colleen Hoover zgrabnie i misternie utkała fabułę, która zadziwia i szokuje bogatą, ekscytującą i niepokojącą warstwą wydarzeń. Mnóstwo tu tajemnic, niedomówień oraz komplikacji. To powieść, w której nie zabrakło skrupulatnej i wyrazistej analizy uczuć, myśli i zachowań głównej bohaterki. Dzięki czemu jej portret psychologiczny zyskuje na wiarygodności i autentyczności. 

"Coraz większy mrok" to kompozycja strachu, niepewności, kłamstw, bólu, straty, pożądania i namiętności. To thriller, który zaskakuje, uzależnia i powoduje, iż czyta się go jednym tchem. Niejednokrotnie miałam wrażenie, iż jestem naocznym świadkiem kolejnych wydarzeń, że znajduję się w samym epicentrum fabuły. Każdą kolejną stronę czytałam z ogromny zaangażowaniem i zachłannością, by jak najszybciej poznać jej finał. Lecz to, co przeczytałam na końcu wprowadziło mnie w lekki stan odrętwienia. I choć jeden z elementów utkanej fabuły przewidziałam, to jednak to, w jaki sposób autorka postanowiła na końcu zmanipulować czytelnikiem przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Trudno było mi jednoznacznie stwierdzić co jest prawdą, a co kłamstwem! Takie wydanie Colleen Hoover uwielbiam i chce więcej!

"Czasami spojrzenia dwojga osób są tak intensywne, 
że wywołuje to wstrząs. Zmusza do odwrócenia wzroku".

REASUMUJĄC: "Co raz większy mrok" to niebywale intrygująca, uzależniająca i niepokojąca książka, która zmusza szare komórki do szukania rozwiązań i zastanawiania się kto jest tym dobrym, a kto złym. Jednocześnie skłania do refleksji nad złożonością i dwoistością ludzkiej natury. Gorąco polecam!



GARŚĆ INFORMACJI O KSIĄŻCE 
Tytuł: "Coraz większy mrok"
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 320
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Moja ocena: 10/10
Premiera: 19.06.2019






Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. ♥