niedziela, 29 marca 2020

508. "Ocalało tylko serce" - Klaudia Bianek || RECENZJA

"Była dobrem, którego nigdy w życiu nie spodziewałbym się już spotkać. Była szansą na wyjście z mroku własnych lęków, uprzedzeń, kompleksów. Była nadzieją na kolejny lepszy dzień".

"Ocalało tylko serce" to czwarta w dorobku literackim książka autorstwa Klaudii Bianek. To powieść, w której nie brakuje interesujących wątków, emocji, trudnych decyzji, bolesnej przeszłości oraz wartościowego przekazu. To historia o ukrytym w każdym człowieku pragnieniu kochania i bycia kochanym oraz o przeznaczaniu, które mimo braku drogowskazów potrafi przezwyciężyć wszystko i odnaleźć ścieżkę prowadzącą do celu. 

Znam całą twórczość autorki i za każdym razem z wielką przyjemnością obserwuję, jak pięknie rozwija się warsztatowo, jak wkracza na kolejne etapy swoich pisarskich możliwości, jak ciekawe wydarzenia wciela do fabuły oraz, jak zgrabnie żongluje emocjami. To niesamowite uczucie, że mogę od samego początku śledzić postępy Klaudii, nieustannie jej kibicować i mieć nadzieję, że szybko zostaną wydane kolejne "Biankowe powieści". 

Klara i Aleksander. 

Ona ma dwadzieścia lat i studiuje bankowość. Jest bystrą, ambitną, rezolutną i piękną kobietą. Niemniej jednak często czuje się zagubiona, niepewna siebie i swoich możliwości. On jest prawdziwym bohaterem - ocalił niejedno życie. Tajemniczy, skryty, arogancki i poraniony przez los nie ma już nadziei na lepszą przyszłość. Jednak kiedy w jego życiu pojawia się skromna i delikatna, jak płatek róż Klara, Aleks nie przypuszcza nawet, że to przypadkowe spotkanie stanie się początkiem rewolucji w jego życiu. I w jej też...

Czy Klara ulecz zranioną duszę Aleksa?
Czy przebije się przez mur, który zbudował?
Czy oboje mają szansę na ocalenie i miłość?

"Ocalało tylko serce" to opowieść o życiu, które potrafi nas zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. To historia, która pokazuje, w jaki sposób jeden impuls, jedno niespodziewane wydarzenie, jeden krok jest w stanie wywołać lawinę zmian w naszej poukładanej codzienności.

Piękna jest ta historia. Naprawdę piękna! Klaudia Bianek stworzyła wyjątkowo mądrą i przejmującą opowieść pokazującą, jak ważna jest akceptacja. Powieść uświadamiającą, w jaki sposób lęki i traumy z przeszłości potrafią wywierać wpływ na teraźniejszość. Sukcesywne poznawanie wydarzeń, które diametralnie zmieniły życie Aleksa było niebywale emocjonujące. Aleksandra odkrywa się krok, po kroku. Stopniowo i bez pośpiechu. To mężczyzna skryty, oszczędny w uczuciach, a Bianek z ogromną wrażliwością oddała wszystkie targające nim emocje. Ból miesza się z rozgoryczeniem, cierpieniem, niesprawiedliwością losu i ogromnym smutkiem. 

Uwielbiam "Biankową" wrażliwość i subtelność. Uwielbiam, jak opisuje sytuacje, które z reguły dzieją się tuż obok, ale chociaż nie zawsze dotykają one nas bezpośrednio, to jednak, gdy o nich czytamy wywołują całą paletę emocji, a w szczególności ukłucie smutku. 

REASUMUJĄC: "Ocalało tylko serce" to mądra, piękna, przejmująca, naznaczona trudnymi decyzjami i angażująca powieść, która zmusza do refleksji i pokazuje wszystkie odcienie życia. Bianek z niewymuszonym wdziękiem i z ogromną wrażliwością opowiada o uczeniu się zaufania, otwartości na drugiego człowieka i miłości. Tą historią się oddycha, nią się żyje. Ona jest prawdziwa, ludzka, bolesna i ujmująca. Wpada do naszego krwiobiegu i zostaje tam na dużej. Takie historie chce się czytać. Serdecznie polecam! ❤





GARŚĆ INFORMACJI O KSIĄŻCE 
Tytuł: "Ocalało tylko serce"
Autor: Klaudia Bianek
Wydawnictwo: We need ya
Ilość stron: 381
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Moja ocena: 10/10
Premiera: 25.03.2020




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu We need ya!


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. ♥