piątek, 12 stycznia 2018

160. "Przypadki Agaty W." - Sandra Borowiecky || RECENZJA




- Dlaczego pan mnie uratował?
- Bo jesteś warta tego, żeby żyć.

Tytułowa Agata ma dwadzieścia trzy lata i krótko mówiąc dość życia. Przytłoczona problemami i niemożnością ich definitywnego rozwiązania decyduje się na ostateczność. Pragnie zakończyć swoją egzystencję i rzuca się pod koła pędzącego samochodu. 

Pisk opon. Krzyk. Uderzenie.

Do nieprzytoczonej Agaty, podchodzi tajemniczy mężczyzna, zabierając znalezioną przy niej kartkę i pozostawia ją ze słowami w Twoich żyłach płynie Agape.

Dziewczyna trafia do szpitala, a kiedy odzyskuje przytomności, próbuje poukładać sobie wszystko to co się wydarzyło. Z czasem poznaje tajemniczego pana Perdieux, który oświadcza jej, iż zna treść napisanego przez nią listu... Mężczyzna deklaruje Agacie swoją pomoc. Poznajemy jej przeszłość. Tragiczną, bolesną, nostalgiczną, przepełnioną cierpieniem. Każde kolejne spotkanie Agaty z panem Perdieux, staje się determinantem, to poprawy kondycji psychicznej Naszej bohaterki. Jednak czy dziewczyna odnajdzie w sobie dość siły, aby pokonać traumę i zacząć wszystko na nowo? Co takiego wydarzyło się w przeszłości Agaty, że dziewczyna zdecydowała się na ostateczności?

Nie ma nic złego w tym, że szukasz prawdy o życiu, obawiam się jednak, że poszukujesz jej nie tam gdzie trzeba, uciekając od rzeczywistości, która bardzo cię zawiodła.

Na wstępie pragnę zaznaczyć, iż jest to moje pierwsze spotkanie z piórem Autorki i muszę przyznać, iż jestem w pełni usatysfakcjonowana. Mimo iż, dość długo zabierałam się za rozpoczęcia zagłębienia się w treść powyższej publikacji, to jednak kiedy już zaczęłam czytać, zostałam mocno zaintrygowana i zafrapowana, że musiałam dobrnąć do końca. Dużym zaskoczeniem był dla mnie styl Autorki. Czasami mam tak, że jak czytam kilka książek pod rząd, to styl Autorów mi się zlewa. A tutaj jest zupełnie inaczej. Bezpośrednio możemy odczuć, iż Autorka, posiada bardzo wyrazisty styl. Buduje zgrabne i krótkie zdania, które potęgują akcję. Akcję, która jest bardzo wartka. Dodatkowo Autorka sprawnie i efektownie żongluje emocjami.

Nie umiem jednoznacznie określić, do jakiego gatunku, można by było przyporządkować tę publikację. Zdecydowanie jest wielowymiarowa. Prócz tego, iż pojawia się humor, dramat, elementy psychologii, to także (jak dla mnie) możemy poczuć dreszczyk grozy (moment, kiedy Agata za namową Marii, decyduje się zakopać żywcem, aby odkryć pełnie swoich możliwości). Na domiar tego mamy możliwość otrzeć łzę wzruszenia, jak i poczuć wypieki na twarzy, dzięki scenom erotycznym. Istny koktajl emocjonalny. A wszystko to, w rezultacie tworzy przekonywującą i wyrazistą całość.

Strach jest najgorszą emocją. Obezwładnia, odbiera wolę walki, nie pozwala myśleć, otumania. Stajesz się bezbronny, bo nie jesteś gotowy do walki, a w każdej chwili oczekujesz ataku. W tym oczekiwaniu strach umacnia w Tobie przeświadczenie, że polegniesz, przegrasz, nie dasz rady. Strach jest wszędzie i jest zły. Oddala od Boga, od wiary, od nadziei. Nie możesz się bać - skoro wiesz czym jest strach nie pozwól mu działać, zawładnąć Twoim ciałem i duszą.

Bardzo urzekł mnie portret psychologiczny głównej bohaterki, który została nakreślony bardzo autentycznie. Agata jak każdy z nas, posiada wady i zalety, odczuwa niepokój i radości. Dzięki temu, iż Autorka zdecydowała się na zastosowanie pierwszoosobowej narracji, mamy możliwości pełnego i dogłębnego zaangażowania się w sytuację Agaty. Wszystkie wydarzenia, wspomnienia przeżywamy wraz z nią. Poznajemy jej marzenia, wątpliwości, dylematy, rozterki. Analizujemy, a także tworzymy z nią bliską więź. Jej sytuacja, bardzo mnie zaabsorbowała, a bezpośredniość Agaty, często powodowała uśmiech na mojej twarzy. Niejednokrotnie utwierdzałam się w przekonaniu, iż kobiety są w stanie naprawdę wiele znieść, ale są też jakieś granice, które stają się determinantem, do podjęcia decyzji. Czasami tragicznej w skutkach, jednak tutaj było inaczej. Mimo iż, Agata chciała popełnić samobójstwo, pojawił się KTOŚ, kto wyciągnął do niej pomocną dłoń i był skłonny poświęcić swój czas, aby wyprowadzić ją na prostą. Zdecydowanie takie osoby to skarb. Rozmowy Agaty z panem Perdieux, to bardzo wartościowe rozmowy, które zdecydowanie skłaniają do stworzenia osobistej refleksji. Agata na naszych oczach przechodzi metamorfozę, zmienia się, swoje nastawienie, spojrzenia na otaczający ją świat, na ludzi. 

Czytając Przypadki Agaty W. naprawdę doświadczyłam wielu skrajnych emocji. Często się uśmiechnęłam, odczuwałam także strach, niepewność, ból i rozgoryczenie, ale także wiarę i nadzieję na to, iż historia skończy się happy endem.

Autorka zdecydowanie tą publikacją udowadniania, iż nie boi się poruszać tematów trudnych i ciężkich. Przemoc, molestowanie, alkoholizm w rodzinie, nieustanne zmaganie się z samotnością, walka o uwagę. Retrospekcje Agaty, naprawdę poruszają.

Reasumując: Przypadki Agaty W. to historia wielowarstwowa, głęboka, refleksyjna, nieszablonowa, odbiegająca od jakiegokolwiek schematu. Momentami przeraża, ale pozostawia nić nadziei. To także historia o zmaganiu się z trudną i bolesną przeszłością, jak i odkrywaniu swojej prawdziwej tożsamości. Serdecznie polecam!

Tytuł: Przypadki Agaty W.
Autor: Sandra Borowiecky
Wydawnictwo: Szpalta
Ilość stron: 276
E-book

Za możliwości przeczytania książki w wersji e-booka, 
serdecznie dziękuję Autorce.


12 komentarzy:

  1. Mam w planach tę książkę i jestem jej naprawdę ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. ¡Hello!
    Beautiful photos. Great post.
    I'm your new follower. Follow for follow?
    Aprovecha La Vida Cada Día
    ¡Kiss!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie takie refleksyjne powieści więc z chęcią bym się z tą pozycją zapoznała :) W dodatku oprócz recenzji zachęca mnie też ta okładka.


    Ps. Przeniosłam bloga na platformę Wordpress.com, dlatego znaleźć mnie można teraz pod nowym adresem ��

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka warta przeczytania. Także ją polecam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem w trakcie lektury tej książki i muszę w pełni zgodzić się z Twoją recenzją.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niedawno i u mnie pojawiła się recenzja tej książki. Szczerze mówiąc, wydała mi się dość dziwna, specyficzna, ale ma piękne przesłanie. Moją pełną opinie można przeczytać tutaj:
    http://biblioteka-feniksa.blogspot.com/2018/01/40-przypadki-agaty-w-sandra-borowiecka.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyyyyy ja wiem. Musiałabym się dobrze zastanowić zanim bym po tę książkę sięgneła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie książki w których są poruszane ciężkie tematy. Szkoda, że tak mało autorów ma odwagę podjąć się życiowych tematów. Książkę sobie zapiszę bo brzmi naprawdę obiecująco :)
    Pozdrawiam
    https://bartoszczyta.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo miłe zaskoczenie, bo nie spodziewałam się, że książkę będzie się tak dobrze czytać. Zasługa autorki, jej styl bardzo mi się spodobał. Temat, który poruszyła autorka w książce jest dosyć ciężki, ale nie jest opisywany w sposób odpychający. Polecam :) Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesteś kolejną osobą, której ta książka bardzo przypadła do gustu, co mnie cieszy, bo mocno przekonuje mnie żeby też po nią sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię właśnie takie powieści. I jestem bardzo ciekawe jakie u mnie wywołałaby ona emocje... a nie ma innego sposobu jak sprawdzić samemu!

    OdpowiedzUsuń