niedziela, 26 marca 2017

25. Dwoje do pary - Andy Jones

Tytuł: Dwoje do pary
Autor: Andy Jones
Wydawnictwo:
Świat książki
Ilość stron:
320
Oprawa:
Miękka ze skrzydełkami


Wyzwanie -
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu + 1,63 cm



Zakochać się jest łatwo; ważne, co stanie się potem...”

Fisher i Ivy, są parą od dziewiętnastu dni. Niesamowite! On – reżyser, Ona – makijażystka gwiazdy. Od początku ich związek nie był zwyczajny, banalny. Przyciągnęła ich do siebie bardzo magnetyczna siła. Uczucie, które pojawiło się między nimi było żywe, niepohamowane i autentyczne. Pewnego dnia wybierają się do ojca Fishera. Wizyta ta, w pewien sposób wpłynęła na ich związek. Można powiedzieć, iż oddalili się od siebie i uczucie, które przed chwilą, aż buzowała nieco ostygło. Mimo to, przezwyciężyli tą sytuację i nadal są razem, lecz jednak osobno. Mieszkają w oddzielnych mieszkaniach, mają osobnych przyjaciół. Można to zinterpretować tak, jakby chcieli zachować sobie, pewnego rodzaju możliwość wycofania się w każdej chwili...

***

Kiedy podejmują wspólną decyzję, iż Fisher wprowadzi się do Ivy, to właściwie wydawać się powinno, iż w tym momencie będzie wszystko już w porządku, lecz nie jest tak kolorowo. Mężczyzna nie czuje się w mieszkaniu swojej kobiety swobodnie... Niespodziewanie Ivy oznajmia, iż spodziewa się dziecka, a nawet dwóch, gdyż będą to bliźniaki! W pierwszym momencie para była przerażona i bała się czy podoła. Później, kiedy emocje „ostygły” zaczęli odczuwać ogromne szczęście, euforie i radość, która ich do siebie jeszcze bardziej zbliżyła. Czy teraz wszystko się poukłada? Czy stworzą rodzinę? Niestety nie, w tym momencie spotyka ich tragedia... I właśnie teraz pojawiają się trudne decyzje. Czy dramatyczne przeżycia połączą ich związek, czy może spowodują jego rozpad? Przeczytajcie i przekonajcie się sami!

***

Dwoje do pary napisana jest prostym, nieskomplikowanym i przyjemnym językiem. Warto zwrócić uwagę na to, iż historia opowiadana jest z perspektywy mężczyzny. Zdecydowanie podnosi to wartość powieści, gdyż z reguły narratorem jest kobieta. Rzadko zdarza się, iż to właśnie mężczyzna opowiada o własnych obawach, uczuciach i robi to w taki sposób, że aż przeżywa się to wszystko wraz z nim. Ta odmienności zasługuje na duży plus i muszę przyznać, iż bardzo mi się to spodobało. Postać Fishera od pierwszych stron z pewnością w niejednym czytelniku wzbudzi sympatię, gdyż mężczyzna jest bardzo empatyczny. Warto również zwrócić uwagę na to, iż autor bardzo dobrze wykreował drugi plan powieści. Jest on barwny i niebanalny. Postacie drugoplanowe wyraziście łączą się z głównymi bohaterami.

***

Dwoje do pary dość przekonująco opowiada o tym, iż wcale tak łatwo nie jest wytrzymać w uczuciu do drugiej osoby, którą się bardzo kocha... Miłość – uczucie najpiękniejsze i najtrudniejsze to jedno, natomiast codzienne życie, wspólne radzenie sobie z trudnościami jakie stawia nam życie to drugie... Muszę przyznać jednak, iż książka ta, z mojego punktu widzenia nie jest lekturą, po którą sięgnęłabym raz jeszcze... Lecz nie jest zła! To zdecydowanie historia na jeden raz. W moim subiektywnym odczuciu, to historia, która nie zapada w pamięci na długie lata. Można powiedzieć, że jest dobrą odskocznią od codzienności. Mimo to zachęcam do przeczytania i stworzenia osobistej refleksji.