poniedziałek, 6 marca 2017

16. Cienie przeszłości - Edyta Świętek

Tytuł: Cienie przeszłości
Autor: Edyta Świętek
Wydawnictwo:
Replika
Ilość stron:
364
Oprawa:
Miękka ze skrzydełkami




Lektura godna podziwu. Historia wzbudziła moje ogromne zainteresowanie. Jest to pierwsza książka autorstwa Pani Edyty, którą przeczytałam, jednakże jestem przekonana, iż sięgnę po kolejne. Nie sposób się od niej oderwać, gdyż cały czas coś się dzieje. Zacznijmy jednak od początku. Główną bohaterką jest Karina Rojewska. 29 – latka. Szefowa działu inwestycji w międzynarodowej korporacji. Dynamiczna, przebojowa z bardzo silną osobowością. Wymagająca od sobie i innych. Często nie zdając sobie sprawy z tego, iż poniża, a także uważa za nieudaczników swoich pracowników. Takim oto postępowaniem i taką postawą zjednała sobie wielu wrogów, którzy są w stanie zrobić wszystko...

***

Pewnego wieczoru zostaje brutalnie napadnięta. Budzi się w szpitalu i nie ma pojęcia kim jest, gdzie jest i jak się nazywa... Nieszczęśliwe zdarzenie, które ją spotkało spowodowało u niej amnezję. Zagubiona kobieta nie wie komu może zaufać. Nic nie pamięta ze swojej przeszłości. Decyduję się powierzyć swoje życie jedynej osobie, która pojawia się przy jej boku – Wiktorowi. Mężczyzna zapewnia kobietę, iż przed tragicznym w skutkach napadem planowali wspólną przyszłość i są w długoletnim związku. Karina wraca do domu. Jednakże zastaje tam mrożący krew w żyłach widok. Wszystko jest splądrowane, zniszczone, zdemolowane. Na ścianach widnieją wulgarne wyrazy... Kobieta postanawia zamieszkać z Wiktorem. Każdego kolejnego dnia uczy się żyć „na nowo”. Jednakże jej prześladować nie daje o sobie tak łatwo zapomnieć. Karina jest cały czas nagabywana, bardzo często znajduje tajemnicze przesyłki z groźbami i wyzwiskami. Wiktor cierpliwie próbuje pomoc Karinie dowiedzieć się o swojej przeszłości jak najwięcej, lecz Karina nie potrafi odnaleźć się w swoim „nowym” życiu...

***

Momentami w umyśle Kobiety powracają wspomnienia, a w nich tajemniczy nieznajomy. Mężczyzna „bez twarzy” o delikatnych dłoniach, ciepłym głosie, cytujący fragmenty wierszy Tuwima, lecz nie jest nim Wiktor... Kim jest nieznajomy? Czy Wiktor w rzeczywistości jest tym za kogo się podaje? Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Karina jest bardzo zdeterminowana i decyduje się na odkrycie nurtującej ją prawdy. Kto i dlaczego próbował zniszczyć jej dotychczasowe życie? Czy Karina będzie w stanie dogonić cienie swojej przeszłości?

***

Jeżeli pragniecie rozwiązać te intrygujące zagadki, a także poczuć wulkan emocji jaki przygotowała dla czytelników autorka, to koniecznie sięgniecie po Cienie przeszłości. Książka bardzo intrygująca. Lekkie pióro autorki, niesamowicie wykreowani bohaterowie, rosnące napięcie z każdą stroną – myślę, że to dobre argumenty aby zatracić się w tej lekturze. Treść przyswaja się bardzo łatwo i czyta się płynnie. Godne uwagi jest również wykorzystanie przez autorkę poezji Juliana Tuwima. Moim zdaniem to zdecydowanie podnosi wartość książki. Pani Edyta perfekcyjnie wplotła poezję w swoją powieść. Zrobiła to w bardzo naturalny sposób, a jednocześnie bardzo urzekający. Powieść o poszukiwaniu własnego siebie. O kobiecie pragnącej kochać i być kochaną, o kobiecie, która nie chce brać już udziały w wyścigu szczurów, o kobiecie, która pragnie ułożyć swoje pogmatwane życie na nowo. Zdecydowanie polecam!

2 komentarze: