Tytuł:
Lawendowy pokój
Autor: Nina George
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 321
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Autor: Nina George
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 321
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Wyzwanie
- Przeczytam
tyle, ile mam wzrostu
+
1,64 cm
„Książka
to nie jajko. Nie psuje się tylko dlatego, że ma parę lat. - Pan
Perdu także odezwał się ostrzejszym tonem. - Co to znaczy starość?
Starość to nie choroba. Wszyscy się starzejemy, książki także.
Jednak czy ktokolwiek jest mnie albo więcej wart tylko dlatego, że
żyje na tym świecie trochę dłużej?”
Jean
Perdu jest właścicielem
księgarni – Apteka Literacka, która jest usytuowana w
pięknym miejscu, mianowicie na barce osiadłej na wodzie. Mężczyzna
w swojej Aptece Literackiej sprzedaje książki, w postaci lekarstw.
Jest perfekcyjnym obserwatorem i nieomylnie łączy daną powieść z
czytelnikiem. Ponadto potrafi odgadnąć nastrój ludzi, którzy
odwiedzają jego księgarnię. Należy przyznać, iż Jean jest
niesamowitym człowiekiem. Jest w stanie uleczyć każde cierpienie,
pomaga odnaleźć stracony sens, a także pokonać lęki, czy też
depresje. Zdecydowanie jest w tym perfekcjonistą! Istnieje tylko
jedna osoba, której mężczyzna nie jest w stanie pomóc – on
sam...
„To
dziwne uczucie, kiedy potrafimy bardziej otworzyć się przed
nieznajomymi aniżeli przed kimś z własnej rodziny.”
***
Jean
w swoim mieszkaniu dysponuje zamkniętym pokojem, do którego nie
wchodzi od dwudziestu lat. Pomieszczenie to cały czas przypomina
Jeanowi istotną osobę – ukochaną kobietę. Ciężko jest mu
pogodzić się z jej odejściem... Jean jest przekonany, iż sprawy z
przeszłości dobrze ukrył w swoim wnętrzu. Jednakże, wszystko się
zmienia z dnia na dzień diametralnie, kiedy sąsiadką Perdu zostaje
Catherine. Kobieta
potrzebuje stołu, a Jean zawsze służy pomocą i oddaje Catherine
mebel. Kobieta odkrywa w nim listy... Namawia mężczyznę, aby je
przeczytał. Pomimo wahań księgarz w końcu za sprawą kobiety
decyduje się na otwarcie listu od Manon.
Wcześniej nie miał śmiałość go otworzyć, lecz udało mu się
zdobyć odwagę i... to co zastaje w środku, zupełnie go zaskakuje
i zmienia całe jego dotychczasowe życie...
***
Cały
zamysł tej książki jest naprawdę fantastyczny. Książka o
książkach? Naprawdę super! Lecz muszę przyznać, iż sądziłam,
że przeczytam tą książkę w przeciągu dwóch dni... Jednakże
nie było tak miło... Czytałam ją głównie wieczorami – do
poduszki, gdyż idealnie mnie usypiała... Miałam momenty zawahania
i chciałam odstawić ją na półkę i odpuścić... Mimo to jakoś
podołałam... Przykro mi z tego powodu, gdyż zapowiadało się
naprawdę dobrze. Głównego bohatera nawet polubiłam, gdyż został
„nieźle” skonstruowany. Osobowość bardzo empatyczna, z
niesamowitym potencjałem, potrafiąca odgadnąć czego tak naprawdę
potrzeba klientom – jaka książka jest dla nich doskonała, aby
ich samopoczucie się poprawiło. Fabuła mnie nie wciągnęła,
naprawdę się męczyłam czytając kolejne strony. Styl zdecydowanie
jest zbyt wzniosły i nadający książce niepotrzebną ciężkość...
Reasumując czuję ogromny niedosyt... Nie polecam, nie odradzam.
Każdy ma inny gust, może akurat komuś się spodoba/spodobała, a
ja po prostu nie dostrzegałam ani nie odnalazłam nic co by mnie
niezmiernie zachwyciło...