piątek, 5 maja 2017

44. Konkurs na Żonę - Beata Majewska [PRZEDPREMIEROWO]




Tytuł: Konkurs na Żonę
Autor: Beata Majewska
Wydawnictwo: Książnica
Ilość stron: 303
Oprawa: MiękkaPREMIERA: 10 MAJ 2017
Wyzwanie: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu + 1,7 cm

Konkurs na żonę to pierwsza część cyklu opowiadająca o perypetiach młodego prawnika - Hugo Hajdukiewicza. W przygotowaniu jest kolejna część - Bilet do szczęścia. Warto nadmienić w tym miejscu, iż książka momentami jest bardzo zabawna, lecz z drugiej zaś strony pobudza do refleksji. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Jednak szczerze muszę przyznać, iż jestem mile zaskoczona. Nie zdawałam sobie sprawy, iż historia Hajdukiewicza dostarczy mi tylu emocji. Tymczasem zapraszam do przeczytania mojej recenzji.

Kila słów o Autorce...
Beata Majewska - autorka znana dotychczas pod pseudonimem Augusta Docher. Debiutowała książką dla młodzieży Eperu – I tomem trylogii o Wędrowcach. W 2016 roku ukazał się tom II cyklu pt. Habbatum. Opublikowała także powieść obyczajowo-erotyczną Anatomia uległości. Mama i żona, mieszka w urokliwej miejscowości na południu Polski. Kocha podróże, spotkania z czytelnikami i dobrą lekturę. [źródło: www.publicat.pl]


On - Hugo Hajdukiewicz – młody, przystojny, dobiegający trzydziestki prawnik z Krakowa. Można powiedzieć, iż jego życie to pasmo nieustających sukcesów, a luksus, prestiż i pieniądze to u niego codzienność. Już na wstępie książki, dowiadujemy się, iż mężczyzna poszukuje żony, ale to wcale nie jest takie proste. Znalezienie odpowiedniej kandydatki graniczy z cudem. Tym bardziej, iż Hugo ma wymagania, bo w końcu ma tyle do zaoferowania. Jego żona powinna być przede wszystkim cicha, spokojna, niezmanierowana, poukładana i powinna urodzić mu potomstwo. Jednakże jak się później okazuje zmiana stanu cywilnego Hajdukiewicza, kryje w sobie niecne zamiary. Bowiem, jeżeli Hugo założy rodzinę, przed swoimi trzydziestymi urodzinami to otrzyma spadek od swojego wuja, i to nie byle jaki spadek... Jak łatwo zauważyć, Hugonem nie kierują żadne szlachetne motywy. Jemu zależy tylko i wyłącznie na pieniądzach... Aby osiągnąć, to czego pragnie biznesmen decyduje się, na wprowadzenie misternego planu „Żona”, w którego organizacji pomaga mu jego kolega Adam.

Z drugiej zaś strony poznajemy Łucję Maśnik. Łucja jest straszną gadułą, uwielbia spędzać wolny czas w bibliotece, a od dziecka wychowywana była przez babcię, gdyż jej rodzice zginęli w tragicznym wypadku. Kiedy pewnego dnia dostrzega informację o konkursie „Idealna żona, idealny mąż — XX i XXI wiek, różnice w percepcji”, jest bardzo zaintrygowana, tym bardziej, iż przewidziane są nagrody pieniężne. A przecież wiadomo, iż dla studentki każdy grosz się liczy. Łucja niestety konkursu nie wygrała, aczkolwiek znalazła się na drugim miejscu. Kiedy dziewczyna wybiera się do agencji ABC Matrix odebrać nagrodę, tam właśnie poznaje Hugona... I wtedy jej życie zmienia się diametralnie.


Hugo natomiast, kiedy poznaję nieśmiałą i młodą Łucję, powoli zaczyna realizować swój plan. Dziewczyna mimo, iż jest niedoświadczona w sprawach damsko – męskich, łatwo można się domyśleć, iż w końcu ulega urokowi Hugona. Jednak jak to w życiu bywa, kłamstwo ma krótkie nogi, a intryga i misternie przygotowany przez Hugona plan „Żona” stopniowo zaczyna wychodzi na jaw... Jak się zachowa Łucja kiedy prawda ujrzy światło dzienne? Czy wybaczy swojemu ukochanemu? A co na swoją obronę będzie miał Hugon? Przeczytajcie i przekonajcie się sami, jak potoczyły się losy Hugona i Łucji!

"(...) Stwierdził to już na pierwszej randce w restauracji. Była inna. Inna niż wszystkie kobiety, jakimi się do tej pory otaczał. Inna niż matka i babka. Irytująco ufna, naiwna, kochająca, rodzinna i ciepła, szczera i otwarta, z tym swoim małym dziewczęcym sercem na wyciągniętej dłoni. Jakby chciała ofiarować je każdemu, kto tylko wyrazi życzenie, aby je mieć. A Hugo nie chciał. Nie chciał znowu cierpieć, wolał siedzieć w swojej eleganckiej skorupie i być cyborgiem, który nie czuje (...)"

Bardzo życiowa lektura. Na miarę dzisiejszych czasów. Intrygująca, posiadająca wiele tajemnic. Podczas czytanie, po prostu nie sposób się od niej oderwać, gdyż cały czas coś się dzieje. Strony szybciutko uciekały mi między palcami. Nim się obejrzałam, a przewróciłam ostatnią stronę. Mimo, iż jest to moje pierwsze spotkanie z piórem Beaty Majewskiej (Augusty Docher), to jestem oczarowana. Lekki i plastyczny język z dozą humoru powoduje, iż książkę czyta się z nieustającym zaciekawieniem i entuzjazmem. Konkurs na żonę, tak jak już wcześniej wspomniałam wywołał we mnie wiele emocji, przede wszystkim uśmiechałam się podczas czytania, byłam też sfrustrowana z powodu zachowana i postępowania Hugona. Żerował na uczuciach młodej i niedoświadczonej studentki. Ale przy końcowych stronach był taki moment, który daje czytelnikowi nić nadziei, iż jednak główny bohater też ma uczucia i też potrafi się do kogoś przyzwyczaić. Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy Hugona i Łucji. 


Książkę czytało mi się naprawdę dobrze i błyskawicznie. Bohaterowie się świetnie skonstruowani, a także realistyczni. Wydarzenie, które dzieją się w książce są żywe, wręcz namacalne i opisane w sposób jasny i zrozumiały. Cała opowieść nie jest ani przerysowana, ani też przesadnie dramatyczna. Niemniej jednak pojawiają się wątki, które mogą wywołać u czytelnika smutek. 

Reasumując Konkurs na żonę, to dziewiętnaście urzekających rozdziałów prowokujących czytelnika do refleksji. To historia o młodym, i zagubionym mężczyźnie, a także o skromnej i niedoświadczonej dziewczynie, u której w domu nigdy się nie przelewało. Dwie zupełnie inne osobowości. Biel i czerń. Ale jak się zazwyczaj mówi przeciwieństwa się przyciągają. Podobnie było również tutaj. Serdecznie polecam. Do przeczytania w dwa wieczory. Z niecierpliwością czekam na kontynuację.



Za możliwość przedpremierowego przeczytania książki 
serdecznie dziękuję autorce oraz Wydawnictwu Książnica.


7 komentarzy:

  1. Bardzo dziękuję! :) Jest mi szalenie miło, tym bardziej, że to Twoja pierwsza przygoda z moją twórczością :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam zamiar ją kiedyś przeczytać, a skoro jest do połknięcia w dwa wieczory, to myślę, że przy moim ograniczonym dla książek czasie, który jeszcze utrzyma się kilka miesięcy, będzie idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo, to książka którą na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że książka potrafi skłonić do przemyśleń. Chętnie ją kiedyś przeczytam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń