czwartek, 15 czerwca 2017

58. Ponad wszystko - Nicola Yoon | Recenzja



Tytuł: Ponad wszystko
Autor: Nicola Yoon
Wydawnictwo: Publicat
Ilość stron: 234
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Wyzwanie - Przeczytam tyle ile mam wzrostu + 2,4 cm



Ponad wszystko to historia Madeline Whittier osiemnastoletniej dziewczyny, która choruje na bardzo rzadką chorobę SCID. Każdego dnia zmaga się z tą bardzo rzadką chorobą, którą charakteryzuje głównie niska odporności immunologiczna, a także uczulenie na wszystko co jest na świecie. Od siedemnastu lat jest zamknięta w domu, który jest cały biały, odkażany i skrupulatnie oczyszczany z zarazków. Nie może z niego wychodzić. Nie chodzi do szkoły, nie spotka się ze znajomymi... Nie ma możliwości poznać piękna przyrody, rozkoszować się urokliwymi widokami. Nikt nie ma pojęcia jaki czynnik wywołuje chorobę Madeline. Uwięziona w czterech ścianach, każdego dnia próbuje jakoś urozmaicić swoją egzystencję. Ukojenia dostarczają jej książki, w których zatraca się i dogłębnie analizuje i poznaje historie bohaterów. Jedynymi osobami, z którymi Madeline ma kontakt jest jej mama i pielęgniarka. Mimo to, nasza główna bohaterka to bardzo silna osobowość, uśmiechnięta i ciepła. Dziewczyna pogodziła się już ze swoim losem... Jednak kiedy pewnego dnia naprzeciwko jej domu wprowadza się nowa rodzina, jej „ustabilizowane” życie burzy się w jednej chwili. Kiedy dostrzega przystojnego, szczupłego i ubranego na czarno chłopaka o imieniu Olly, jej życie zmienia się nie do poznania... Madeline uzależnia się od nowego sąsiada. Codziennie go obserwuje i skrupulatnie zapisuje w swoim notatniku jego harmonogram dnia. Później zaczynają korespondować ze sobą na czacie, porozumiewać się na migi przez okno, a z czasem, dzięki pielęgniarce – Carli odbywa się ich bezpośrednie spotkanie. Niemożliwe? A jednak... Więcej Wam nie zdradzę, musicie sięgnąć po tę książkę. Koniecznie!

-Kocham cię, Maddy.
-Kocham Cię, Olly. Kochałam cię, zanim jeszcze cię poznałam.”

Ta historia stała się bliska mojemu sercu od pierwszych stron, żałuję, że nie przeczytałam jej wcześniej, tylko dopiero teraz kiedy na ekrany kin wszedł film. Niemniej jednak, zatraciłam się w tej historii bez opamiętania. Otarłam niejedną łzę wzruszenia. Zdecydowanie historia wyróżnia się na tle innych, podobnych, w których są poruszane wątki chorób. Po spotkaniu Madeline z Ollym wydarzyło się wiele różnych zawiłości, tajemnice sprzed lat ujrzały światło dzienne, nie spodziewałam się takiego przebiegu historii... Ostatnie strony, kiedy prawda zaczynała kształtować się w klarowną całość, wywołała we mnie lekki szok. Nie myślałam, że tak to się zakończy. Także miłe zaskoczenie. A kiedy skończyłam czytać, to miałam ochotę powrócić do tej historii raz jeszcze, od nowa, aby dojrzeć to co mi umknęło, aby poczuć te emocje raz jeszcze. 

***

Biorąc pod uwagę główną bohaterkę. WOW! Podziwiam Autorkę, za niesamowicie dobre wykreowanie tej postaci. W pełni oddała swoim zachowaniem, swoimi emocjami, to jak może czuć się osoba chora, bez kontaktu z otoczeniem. Olly – to taki opiekuńczy chłopak, pewny siebie, silny i jednocześnie bezbronnych. Mimo, trudnych sytuacji w domu, konfliktów z ojcem nie poddaje się i walczy mimo wszystko i wbrew wszystkiego. Polubiłam ich oboje całą sobą! 

***

Muszę przyznać, że jestem oczarowana tą opowieścią i całym wydaniem książki. Na kartach Ponad wszystko dodatkowym uatrakcyjnieniem były przeróżne rysunki, fragmenty e-mail, obrazki telefonów. Bardzo mi się to podobało. Można zaobserwować, iż mąż Autorki włożył w powstanie tych rysunków dużo serca. Całość czyta się bardzo szybko, a akcja galopuje, aby w rezultacie zaskoczyć nas czytelników nieprzewidywalnym i szokującym zakończenie, o którym pisałam wcześnie. Nie wiem czy udało mi się opisać moje wszystkie odczucia... Na pewno nie, niemniej jednak wierzcie mi na słowo, ta książka jest kapitalna!

***

Ponad wszystko to słodko-gorzka opowieść o nieustającej monotonii, o zamknięciu. Ponadto to emocjonująca wędrówka z chorą Madeline do miłości, do prawdy i do zmian. Bardzo mądra, poruszająca, piękna, wartościowa, a także wstrząsająca historia dwójki młodych ludzi, których życia z jednej strony są odmiennie, ale równocześnie trudne i bolesne. Po poznaniu historii Maddy, powinniśmy wziąć z niej przykład, nie poddawać się i walczyć o siebie, i o prawdę, nawet tą najgorszą prawdę, ale prawdę. Serdecznie polecam! Nie pozostaje mi nic innego jak wybrać się do kina i obejrzeć ekranizację.