niedziela, 18 czerwca 2017

60. 52 Kolory Życia - Tom 4 - Magdalena Kozioł | Recenzja



Tytuł: 52 Kolory Życia (Tom 4)
Autor: Magdalena Kozioł
Wydawnictwo: Pociąg do natury, Magdalena Kozioł
Ilość stron: 116
Oprawa: Miękka
Wyzwanie: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu + 0,52 cm



Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję IV z VII tomów książek Magdaleny Kozioł - autorki, która sama zadecydowała wydać swoje książki. Recenzję I tomu znajdziecie tutaj [KLIK], recenzję II tomu tutaj [KLIK], a recenzję III tomu tutaj [KLIK]. Dla przypomnienia książek nie można już nigdzie zakupić, są to tak zwane białe kruki. W czwartym tomie 52 kolorów życia Autorka nieustająco czaruje czytelnika kolejnymi niesamowicie barwnymi rozdziałami, które zostały wypełnione nutą miłości, przeplatającej się ze strachem, a także garścią radości mieszącej się ze smutkiem. Tym razem spotykamy się z takimi kolorami jak: koralowy, siwy, miętowy, złoty, malinowy, błękitnoszary, bezbarwny i czarny. Jakie wydarzenia tym razem kryją za sobą powyższe kolory? Serdecznie zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią mojej recenzją!

Sally w końcu zdecydowała się powiedzieć Jackowi - swojemu ukochanemu, a także swoim rodzicom o zerwaniu zaręczyn z Tomkiem. Mimo, iż Tomek, kilkukrotnie namawiał Sally, aby spróbowali raz jeszcze, serce kobiety zostało już zajęte przez innego mężczyznę – Jacka. Kochankowie w VI tomie stają się sobie coraz bliżsi, z większym natężeniem poznają zarówno swoje ciała jak i dusze. Wyjazd w góry w tajemnicy przed żoną Jacka nadał ich związkowi niesamowitej intensywności, mocy, siły i barwy. Wyznania miłości, czułe słówka, komplementy są na porządku dziennym. Zarówno Sally jak i Jacek, nie mogą się sobą nasycić. Spragnieni swoich ciał, bliskości, dotyku rozkoszują się sobą kawałek po kawałku jak wykwintną potrawą.

Poczułaś się jak w niebie? - zapytał z uśmiechem.
-Tak, byłam tam, w sumie to jestem nadal, niebo jest dla mnie przy tobie – odpowiedziała zamykając oczy.”

Sally dla Jacka jest pasją, muzą, radością, powiewem świeżego wiatru, który zbudził jego serce z długiego uśpienia. Żona Aneta staję się dla niego obca, oddalili się od siebie do tego stopnia, że nawet nie potrafią ze sobą „normalnie” rozmawiać. Już w poprzednim tomie mogliśmy zaobserwować, że łączy ich tylko dziecko... Jacek nie potrafi i nie chce przerwać tego romansu, który jest dla niego spełnieniem, ukojeniem, przyjemnością. Nie zrezygnuje z uroczej i pięknej Sally, nawet za cenę rozpadu swojego małżeństwa. Ale czy to małżeństwo ma jeszcze jakiś sens? Żona Jacka – Aneta zaobserwowała, że miłość, która ich kiedyś połączyła, teraz już zgasła, wypaliła się, odeszła w nieznane. A jak zareaguje na wieści, że mąż poznał inna kobietę i pragnie odejść? Jacek nie widzi dalszych perspektyw dla swojego małżeństwa. Z Sally, jest mu tak dobrze... Ich miłość jest orzeźwiająca, koi, daje radość. Mimo, iż na chwilę obecną wspólne życie jest trudne do zaaranżowania, a także pokazywanie się wspólne w miejscach publicznych, może spowodować różne zawiłości, to cieszą się każdą wspólną chwilą, każdym dotykiem, spojrzeniem, pocałunkiem.

***

Sielankowy pobyt w górach dobiega końca, a później dzieje się coś co wstrząsa, szokuje i powoduje rozdarcie. W tym tomie to kolor bezbarwny i czarny stanowią poruszenie i powodują, że odczuwa się je z nasiloną intensywnością. Tom czwarty kończy się dokładnie na 26 rozdziale, czyli w równej połowie roku. A co się wydarzy dalej? Co jeszcze spotka Sally i Jacka? Czy uda im się zbudować związek bez obaw, strachu? 

***
 
Stęskniłam się z Sally, za Jackiem, za ich przewrotnym życiem, za tym, że nie  jestem im tak łatwo. Autorka zgotowała bohaterom nie lada wyzwanie, aby być razem - bez tajemnic, muszą pokonać wiele przeciwności losu. Ale wierzę i kibicuję im, że w końcu zaświeci u nich słońce i wszystko się ułoży. Mimo, że Aneta – żona Jacka chyba najbardziej poszkodowana jest w tej całej barwnej historii, sądzę, że tych dwoje są po prostu sobie przeznaczeni. Pasują do siebie jak dwa puzzle układanki, jak dwie połówki jabłka, zdecydowanie zostali wyrzeźbieni z tego samego kawałka drewna. Ich emocje, które doświadczają w każdym tomie są wyraziste, autentyczne i przekonywujące. Autorka świetnie opisuje wszystko to co się dzieje z nimi, a także wszystko to co dzieje się wokół nich. W tym tomie ponownie spotykamy się z fragmentami piosenek, które świetnie komponują się z każdym kolorem i wydarzeniem, które ma akurat miejsce. Raz poznajemy wydarzenia z punktu widzenia Sally, raz z Jacka, a także z Anety. A to wszystko tworzy piękną całość. Wszystkie cztery tomy, które do tej pory przeczytałam są emocjonujące, barwne, posiadają zgrabne dialogi, plastyczne opisy i wciągają z każdą kolejną stroną. Mimo mojej dłuższej przerwy między czytaniem trzeciego tomu a czwartego, nie zgubiłam wątku i wczułam się w dalsze losy bohaterów. 

 
Jak można zaobserwować na zdjęciu czwarty tom oprawiony został w piękną okładkę, o intensywnej czerwieni. Cały czas jestem oczarowana i wydaniem tych książek i kapitalnym pomysłem Autorki na podział rozdziałów - nadając im różnorodne barwy. Ponadto jestem pod wrażeniem, precyzyjnego dopasowania tygodniowych wydarzeń pod dany kolor i kończeniem rozdziałów w taki sposób, iż dają zalążek do kolejnej barwy i do kolejnego tygodnia, a to powoduje, że nie sposób się oderwać. Myślę, że to musiało być nie lada wyzwanie. Wrażliwość, ciepło i ogrom pracy Autorki płynie z tej książki i trafia prosto w serce czytelnika. Coś pięknego. Serdecznie polecam.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję autorce - Magdalenie Kozioł. 💜💜💜

Prośba autorki do Wszechświata.


Już niebawem recenzja piątego tomu.




5 komentarzy:

  1. Oj zazdroszczę Ci tych pięknych tomików *-* oby w końcu było można je gdzieś łatwiej dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przemyślana oprawa graficzna, tak mocno nawiązująca do treści, to zawsze wartość dodana książki. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam twórczości autorki, ale mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam pierwszy tom kolorów życia. Z pewnością po niego sięgnę. Jestem ciekawa twórczości autorki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za przepiękną recenzję Haniu :) moja droga literacka jest długa, ciężka i żmudna. Aby zaistnieć musiałam bardzo dużo zaryzykować. Było warto i wierzę, że serce mnie prowadzi najlepszą drogą. Trochę dziwną jestem autorką, gdyż książek moich nie można kupić w księgarniach. Czas to jednak wszystko zweryfikuje, bo jeżeli coś kochasz puść to wolno, jeśli wróci do Ciebie, jest Twoje, jeśli nie, nigdy Twoje nie było <3

    OdpowiedzUsuń