piątek, 23 czerwca 2017

Szczęśliwa siódemka – czyli siedem pytań do… Magdaleny Trubowicz | Wywiad






Dzień dobry! 💜
 
Dzisiaj przygotowałam dla Was wywiad z Magdaleną Trubowicz. Magdalena zgodziła się odpowiedzieć mi na siedem pytań. Byłam bardzo ciekawa jak zaczęła się przygoda Magdy z pisaniem, czy zawsze o tym marzyła i jakie cechy w szczególności przydają się w pracy pisarza. To tylko klika rzeczy, które chciałam poznać,  resztę znajdziecie poniżej. Zachęcam do przeczytania odpowiedzi. Bardzo sobie cenię twórczość Magdaleny Trubowicz, także ta krótka rozmowa, z Autorką to dla mnie zaszczyt. Serdecznie dziękuję Magdalenie, za udzielenie odpowiedzi na moje pytania.  Tymczasem zapraszam Was do zapoznania się z pozostałą częścią tekstu. A tak w ogóle to czy znacie twórczość Magda lny Trubowicz? Jeżeli nie to koniecznie musicie poznać!  


Na wstępie kilka słów o autorce...

Magdalena Trubowicz  (z domu Skotna) - ur. 9.05.1983 w Złotoryi. Zamieszkała w Winnicy k. Legnicy. Optymistka – marzycielka. Z wykształcenia magister inżynier logistyki, z zamiłowania twórca różnorakich form pisanych i zapalona kucharka. Mama dwóch uroczych urwisów – Sławka i Mirka. Żona, córka, siostra, przyjaciółka. W 2001 roku laureatka nagrody za najlepszą recenzję programu TVP „Zwyczajni – niezwyczajni”. Obiecująca pisarka z głową pełną pomysłów. Motto życiowe: Piszę, więc jestem!

Wykaz publikacji:

Kod przeznaczenia – czerwiec 2014,
Brygida Star Show – sierpień 2015,
Drugie życie Matyldy – wrzesień 2016,
Nie pytaj dlaczego – kwiecień 2017r.
W przygotowaniu kolejne książki



Jak zaczęła się Twoja przygoda z pisaniem książek?

Wszystko zaczęło się od tego, że w dzieciństwie miałam kłopoty ze zdrowiem i nie mogłam spędzać czasu tak, jak moi rówieśnicy. Mama w ramach „rekompensaty” czytała mi bardzo dużo książek. Potem, kiedy już nauczyłam się czytać, zapisała mnie do biblioteki. Były czasy, gdy niemal tam mieszkałam. W szkole podstawowej miałam trochę problemów z ortografią. Moja polonistka wiedziała, że dużo czytam, więc zadawała mi jako dodatkowe zadania – w celu ćwiczenia ortografii – pisanie recenzji lub kontynuacji przeczytanych książek. Od razu złapałam bakcyla. W liceum zgłosiłam się do pomocy przy gazetce szkolnej. Myślę, że przełomowy był rok 2001, kiedy wygrałam ogłoszony w TVP 1 konkurs na recenzję programu „Zwyczajni – niezwyczajni”. Dzięki temu zyskałam pewność siebie – chyba nie piszę źle, skoro mnie docenili. Wygrałam wtedy komputer, czyli narzędzie dzięki któremu moje pisanie mogło się rozwijać. Nie miałam wcześniej komputera i pewnie jeszcze długo bym nie miała. Potem przyszły studia i pisanie przybrało formę referatów i pracy na uczelnię. Po obronie magistra poszłam do pracy, założyłam rodzinę – priorytety trochę się zmieniły i pisanie zaległo w szufladzie. Aż do momentu gdy znów pojawiły się problemy ze zdrowiem, które nie wymagały tyle leczenia, ile cierpliwości i odskoczni. I wtedy dostałam tę słynną już receptę „Pisanie bez ograniczeń”. A później było jak w Amerykańskich filmach. Mój mąż spontanicznie zapytał co piszę. Ja wcale nie złośliwie powiedziałam, że książkę. On stwierdził ni to do siebie, ni to do mnie, że może warto coś z tym zrobić.. i kilka miesięcy później odebrałam telefon z wydawnictwa, które było zainteresowane wydaniem „Kodu przeznaczenia”.
 
Czy od zawsze marzyłaś o pisaniu?

Od zawsze pisałam, to fakt. Były i opowiadania, i wiersze, i nawet jeden scenariusz. Przez osiem lat prowadziłam bloga, który niestety pewnego dnia zniknął wraz z całą platformą miastoplusa.pl, gdzie go prowadziłam. Po prostu właściciel domeny usunął ją bez uprzedzenia. Pisałam od zawsze, ale nigdy w najśmielszych snach nie pomyślałabym by cokolwiek wydać. Owszem, w liceum poważnie myślałam nad studiami na wydziale dziennikarstwa, ale ostatecznie zabrakło mi odwagi. To chyba ten kompleks problemów z ortografią z dzieciństwa zawsze mnie hamował, chociaż udało mi się sporo nadrobić w tym temacie. Swoją pierwszą książkę wysłałam do wydawców spontanicznie. Chyba te ciężkie doświadczenia zdrowotne uświadomiły mi, jak nie teraz - to kiedy?

Czy wydarzenia, które miały miejsce w Twoim życiu wpływają na to o czym piszesz?

Z pewnością tak jest. Osobiście nie znam pisarza, który na co dzień chodziłby w skowronkach, a pisał depresyjne książki. Albo takiego, który ma jakiś dołek, a pisze sielankowe teksty. To, co dzieje się wokół mnie, jak ja to odbieram, jak czuję, co mnie boli – jest odzwierciedlane w moich książkach. Niekoniecznie jakoś bezpośrednio, w końcu nie napisałam biografii.. jeszcze.. J Zawsze jednak podkreślam, że proces wydawniczy trwa pół roku, czasami dłużej. Często się zdarza, że w momencie ukazania się książki pisarz jest już na zupełnie innym biegunie emocjonalnym.

Jakie cechy charakteru przydają się w pracy pisarza?

Na pewno otwartość, gadatliwość, kreatywność, umiejętność rejestrowania i interpretowania tego, co się dzieje wokół nas – to jeśli chodzi o proces twórczy. Cierpliwość, determinacja, trochę przebojowości a może po prostu fantazji, ale i też pokora – to jeśli chodzi już o techniczne sprawy, np. szukanie wydawcy, proces wydawniczy.

Jaki jest Twój ulubiony autor z lat młodzieńczych?

Do dziś często wracam do książek Lucy Maud Montgomery, całej serii przygód „Ani z Zielonego Wzgórza”. Z polskich - zdecydowanie Małgorzata Musierowicz i Krystyna Siesicka.

Twój autorytet pisarza to...?

Zawsze bardzo fascynowała mnie Joanna Chmielewska. Bacznie śledziłam też życie Tadeusza Różewicza. Bardzo wyjątkowe jest to, że losy tych dwojga pisarzy, chociaż tak skrajnie różne, były po brzegi wypełnione pisaniem. Do tego w życiu prywatnym, chociaż nie znałam ich osobiście, wiem że byli zacnymi ludźmi. Z różnymi swoimi dziwactwami, ale z pokorą, szczerością i otwartym umysłem.

Trzy rady dla każdego, kto chciałby zostać pisarzem?

  1. Nie zwlekaj z pokazaniem swoich tekstów wydawcy.
  2. Nie spiesz się jednak już z samym wydaniem - spokojnie przeanalizuj różne opcje. 
  3. Czerp naukę z doświadczeń i nie poddawaj się. 
  4. A w gratisie po czwarte, ale również ważne – Bądź zawsze sobą.  


Dziękuję jeszcze raz Magdalenie, 
za udzielenie odpowiedzi na moje pytania. 💕💕
A Was kochani zapraszam na fanpage Autorki

5 komentarzy:

  1. ulubione autorki mamy takie same :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z przyjemnością czytało się ten wywiad. Do tej pory przeczytałam dwie książki Magdy i jestem nimi zachwycona. Muszę w końcu przeczytać "Nie pytaj dlaczego" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerość - za to szanuję Magdę Trubowicz :)

    OdpowiedzUsuń