czwartek, 21 września 2017

105. Jak kamień w wodę/Światełko w tunelu. Polowanie na Pliszkę – Hanna Greń || Recenzja zbiorcza



 Tytuł: Jak kamień w wodę/Światełko w tunelu
Autor: Hanna Greń
Cykl: Polowanie na Pliszkę (tom 1 i 2)
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 303 / 319
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami


Jak kamień w wodę
 
Kornelia „Kola” Pliszka – która wiedzie prym w tej historii, jest kobietą doświadczoną przez życie. Od dzieciństwa miała pod górkę... Jej „kochani” rodzicie tak naprawdę nigdy nie akceptowali jej samej... Kiedy dziewczyna decyduje się na wyprowadzkę z domu i pragnie zająć się szyciem i spełniać się w tym co uwielbia, rodzicie nie oponują. Puszczają ją wolno w świat. Pewnego dnia Kola wybiera się na imprezę i tam poznaje tajemniczego mężczyznę, który w rezultacie próbuje ją zgwałcić. Kiedy Kornelia zgłasza całe zajście na policję, nikt nie chce jej wierzyć, iż taka sytuacja miała w ogóle miejsce. Kola niestety ma bardzo pejoratywną opinię, prócz tego, iż nie żyje w przyjaznych stosunkach ze swoimi rodzicami, nie posiada żadnych bliższych znajomych i przedstawiana jest jako łatwa panienka, nie negująca używek, to dlaczego ktoś miałby jej wierzyć, iż zeznania są wiarygodne. Gdyby było jeszcze mało, to oprawcą okazuję się policjant, a jego kolega po fachu - Gerard, bez ceregieli staje w jego obronie. Kornelia zostaje oskarżona o niesuszenie składanie fałszywszych zeznań... 

Bezradna i zdruzgotana dziewczyna, decyduje się poświęcić swojej pasji – szyciu i zapomnieć o całym zajściu. W ten czas dochodzi do różnych wydarzeń, które tylko wstrząsają czytelnikiem, a także nie pozwalają odłożyć książki chociażby na moment. Kiedy mija jedenaście lat Kornela zaczyna otrzymywać podejrzane, anonimowe i jednocześnie budzące strach listy z pogróżkami. Kobieta, po raz kolejny stawia się na policji. Nie do końca jest to dla niej proste i banalne, ponieważ jej dotychczasowe kontakty z stróżami prawa należały raczej do tych bardzo negatywnych. W wyniku zbiegu okoliczności Kornelia ponownie natrafia na posterunku policji na tego samego funkcjonariusza (Gerarda), z którym rozmawiała podczas zgłoszenia próby gwałtu... Czy tym razem policjant uwierzy kobiecie i zajmie się dochodzeniem? 

Polowanie na pliszkę, kończy się w kulminacyjnym i decydującym momencie, pozostawiając aurę niepewności, że nie sposób nie sięgnąć od razu po drugi tom.


Światełko w tunelu

Światełko w tunelu, jest kontynuacja losów Gerarda i Korneli. Podobnie jak poprzednia część, nie tylko angażuje od pierwszych stron, ale także trzyma czytelnika w ogromnym napięciu do samiutkiego końca. Na jaw wychodzą nowe przesłanki dotyczące nieszczęśliwego pożaru w domu Kornelii. Na całe szczęście przeprowadzona sekcja zwłok potwierdza, iż ciało znalezione w domu Pliszki należy do kogo innego. Do kogo zatem należy ciało? I co za tym idzie, gdzie podziała się Kornelia ? Dlaczego nie daje żadnego znaku życia? Z czasem sprawa komplikuję się jeszcze bardziej... Tym razem nie chce zdradzać za dużo z fabuły, bowiem, jeżeli nie czytaliście jeszcze pierwszego tomu, to ta część recenzji, może Wam nieco zespojlerować klarujące się fakty w drugim tomie.

***

Bardzo mi się podobało, iż Autorka w pierwszym tomie zdecydowała się nadać każdemu rozdziałowi podtytuł, który w rezultacie nawiązuje do treści i wydarzeń. W drugim tomie natomiast całość została podzielona na trzy kluczowe części: Gerard, Kornelia i Powroty, a także podobnie jak poprzednio każdy rozdział ma swój osobisty podtytuł. Dzięki temu, iż a tom został podzielony na trzy zasadnicze części, mamy możliwość poznać wydarzenia z trzech różnych, odmiennych punktów. W rezultacie tworzy się bardzo wyrazista, klarowana i przekonywująca całość
Zarówno w pierwszym jak i drugim tomie, cały czas towarzyszy nam aura niepewności, swoisty klimat nieustającego wahania się, który w rezultacie popycha czytelnika do zadawania sobie pytań, a sukcesywnie klarująca się prawda, daje odbiorcy jasne i wyraziste odpowiedzi.

Prócz tego, iż tym cyklu spotykamy się z wątkiem kryminalnym, tajemnicami, zagadkami, przeciwnościami, to także pojawia się wątek uczuciowy, subtelnie wpleciony w całość, który nie przytłacza, nie jest cukierkowy, ani mdły. To się ceni.

Bardzo urzekła mnie kreacja wszystkich bohaterów, zarówno pierwszoplanowych, jak i tych drugoplanowych. Każda osobowość, każdy charakter, jest niesamowicie wyrazisty, ujmujący, barwny. Autorka skonstruowała bohaterów z dokładnością, nadając im różnorodne role, czasami łatwe, niekiedy trudne i bolesne. Oczywiście prym wiedzie Kornelia i Gerard, których nie da się nie lubić. Pozwalają czytelnikowi odczuwać względem siebie gamy różnorodnych emocji.
Styl i język jakim operuje Autorka, jest godny uwagi. Hanna Greń z lekkością i dużą swobodą tworzy lekkie, żywe, bogate, plastyczne i barwne opisy, nie zapominając o dynamicznych i naturalnych dialogach. W obu tomach nie znajdziemy treści, które mogłyby zniechęcić do dalszego zagłębiania się w bieg wydarzeń. Wszystko zostało przedstawione w należytych proporcjach.

Cykl Polowanie na pliszkę oceniam bardzo pozytywnie. Wciągająca, ze zwrotami akcji historia, pełna intryg, tajemnic oraz z wątkiem romantycznym. Angażuje, absorbuje i pochłania czytelnika, że nie sposób się oderwać. Serdecznie polecam!

Za możliwość przeczytania książek, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.