niedziela, 19 listopada 2017

139. "Człowiek z blizną" - Janusz Kamil Gajdemski || RECENZJA


Tytuł: Człowiek z blizną
Cykl: Prawdy (tom 1)
Autor: Janusz Kamil Gajdemski
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 483
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami



Jan Dobrzyński – początkujący powieściopisarz, wiedzie spokojne życie u boku Samanty. Już niebawem jego rodzina ma się powiększyć, bowiem ukochana żona jest w ciąży. Jednak, jeden niespodziewany telefon odmienia nie tylko jego życia, ale także życie Samanty... Właśnie w takim momencie rozpoczyna się pierwsza część tej publikacji.

Każdy z nas ma w sobie niewinność anioła, dzikość bestii i romantyczną duszę. Blizny – ich też każdy z nas ma wiele. Bardzo wiele.

Później zostajemy przeniesieni w czasie, co wydaje mi się jest ciekawą alternatywą. Dokładnie o trzynaście lat i poznajemy Janka jako ucznia liceum. Nowa szkoła, nowi znajomi, pierwsze miłość i ONA – Karolina Sas. Niestety zakochał się w niej bez wzajemności, ale stali się przyjaciółmi. Towarzyszymy Jankowi podczas dorastania, podczas dokonywanie pierwszych trudnych wyborów, czy też robienia prawa jazdy. Kiedy Karolina zdecydowała się na związek z innym chłopakiem, Janek zaczął spotykać się z Julią. Jednak po tragicznych wydarzeniach rodzinnych, dziewczyna była zobowiązana opuścić Polskę i zamieszkać w Stanach. Później na życiowej drodze Janka, kiedy to chłopak poszedł na studia, pojawia się Samanta. I to właśnie z nią bierze ślub, ale czy tak naprawdę jest jej wierny? Jaki duży wpływ na obecne życie Janka, miał jeden niespodziewany telefon ze szpitala? Do czego w rezultacie doprowadzi ponowne spotkanie z jedną z byłych miłości Janka? O tym musicie przekonać się już sami.


Życie pokryte grubą warstwą błota,
Nazywanego mianem codzienności,
Obyć można jedynie lekiem ze złota,
Darem najpiękniejszym, darem miłości.

W moje ręce trafił kolejny debiut. Debiut całkiem intrygująco się prezentujący. Prócz tego, iż spotykamy się z lekkim, plastycznym i dynamicznym językiem autora, to także łatwo można zaobserwować dość ciekawy pomysłem na fabułę i wkomponowaną poezją pomiędzy stronami całej publikacji. Zagłębiając się w tę historię, możemy również odnaleźć wiele ciekawych i mądrych cytatów. Całość została podzielona na trzy części – Róży pąk, Róży kwiat, Kolce róży, które w rezultacie tworzą wyrazistą całość. Każda część jest inna i czymś zaskakuję.


Samotność – wielka woda
Wszelką miłość studzi.
Samotna wśród swoich,
Samotna wśród ludzi.

Kreacja bohaterów, ujmuje czytelnika. Każda postać jest inna i wyraźnie można to odczuć. Ponadto postacie zostały wykreowane bardzo autentycznie. Wraz z nimi możemy przezywać ich rozterki, niepewności, dylematy. Karolina po zaprzestaniu kontaktów z Jankiem, nie do końca wiodła szczęśliwe życie. Znacznie więcej spotkało ją upadków niż radosnych chwil. Wydawało się, że kiedy Janek wziął ślub z Samantą, będzie już wszystko dobrze, że w końcu odnalazł to, czego najbardziej pragnął, prawdziwą miłość, jednak ten nieszczęsny, niespodziewany telefon, zmienił cały bieg wydarzeń...

Mimo że, zazwyczaj mówi się, iż stara miłość nie rdzewiej, w rezultacie nie popieram decyzji Janka. To co się dzieje na końcu książki, spowodowało, iż miałam ochotę udusić głównego bohatera... No i oczywiście historia kończy się w takim momencie, że nie ma innego wyjścia jak czekać na kontynuację. Wprawdzie otrzymujemy jeszcze epilog, ale on również jest otwarty.

Polecam wszystkim zainteresowanym.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Novae Res.