niedziela, 26 listopada 2017

142. "Czasami kłamię" - Alice Feeney || RECENZJA




























Tytuł: Czasami kłamię
Autor: Alice Feeney
Wydawnictwo: W.A.B
Ilość stron: 348
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami


Amber Reynolds – trzydziestopięcioletnia prezenterka radiowa, w Boże Narodzenie trafia do jednego z londyńskich szpitali, bowiem odniosła poważne obrażenia w wypadku samochodowym. Teraz jest w śpiączce, aczkolwiek po części zachowuje świadomość. Co za tym idzie Amber przysłuchuje się rozmową, jakie mają miejsce wokół niej. Między innymi słyszy dyskusje pracowników szpitala, wszystkich odwiedzających ją, jak i jej męża Paula i siostry Clarie, którzy niestety, ale za sobą nie przepadają.

Ludzie to nie lustra, nie widzą cię tak,
jak ty sam siebie postrzegasz.

Amber niestety nie pamięta co się wydarzyło... Niemniej jednak stara się za wszelką cenę, przypomnieć sobie co się stało i dlaczego jest w śpiączce. Jawa miesza się ze snem, co w rezultacie ogromnie utrudnia ułożenia kolejnych elementów, w jasną, logiczną i klarowną całość. Na ciele Amber, lekarze odnajdują również urazy i siniaki, które jawne wskazują na przemoc fizyczną. Do gry wkracza policja. Pojawia się także niezrównoważony były chłopak Amber – Edward, a także ujawnione zostają tajemnicze pamiętniki... Czy tragiczny wypadek Amber, ma coś wspólnego z jej dzieciństwem? Co jest jawą, a co jest tylko złudzeniem? I co takiego skrywają w sobie pamiętniki?


Czasami niebezpiecznie jest zadawać pytania,
kiedy zna się już odpowiedź.

Historia została ukazana jest z punktu widzenia głównej bohaterki, a rozdziały przeplatają się. Raz widzimy wydarzenia, które dzieją się teraz, zaś później zagłębianie się w sytuacje, które działy się wtedy i przedtem.
 
Jeśli chodzi o rozdziały, ukazujące sytuacje z perspektywy przedtem, to w nich dominują fragmenty pamiętnika dziesięcioletniej dziewczynki, bardzo zamkniętej w sobie i niedostosowanej społecznie. Dziewczyna wychowywana jest w rodzinie dysfunkcyjnej, co łatwo możemy odczuć. Wyraziście, możemy zaobserwować, iż dziewczyna nie doświadcza w swoim domu miłości, ciepła i uwagi ze strony rodziców. Początkowo może nam się wydawać, iż fragmenty pamiętnika nie mają nic wspólnego z tym, co przydarzyło się Amber, lecz w rezultacie, mają dużo wspólnego. 

Rozdziały skupiające się na wtedy, odsłaniają przed nami, okres pracy Amber, jej codzienność, kontakty i relacje z współpracownikami, a także stosunki z Edwardem (byłym chłopakiem). Tutaj w szczególności, możemy wyklarować sobie obraz głównej bohaterki, poznać jej wady, zalety, poznać jej charakter, osobowość.

Biorąc pod uwagę perspektywę teraz, to skupia się ona na teraźniejszych wydarzeniach. Mamy możliwość wniknięcia w psychikę Amber, możemy odczuć, jak się ona czuje, co ją trapi, martwi, czego się boi. Czytając, tę perspektywę, przypomniała mi się jedna książką Wiem, że tu jesteś - to także historia o kobiecie, będącej w śpiączce i słyszącej co się wokół niej dzieje, jednak ta bohaterka, nie skrywa takiej tajemnicy jak Amber. 

Wszystkie trzy perspektyw w całej okazałości, tworzą całkiem przekonujący całokształt.
 
Na uwagę zasługuję również język jakim operuje Autorka. Jest bardzo lekko, przejrzyście i dynamicznie, ponadto Autorka manipuluje czytelnikiem i wodzi go za nos. Kreacja bohaterów również jest dopracowana. Każda osobowość, charakter ukazany w tej publikacji jest innych i czytelnik wyraźnie możemy to odczuć. Wprawdzie lektura angażuje i ma znacznie więcej plusów, aniżeli minusów, to mimo to, jakoś szczególnie nie wcisnęła mnie w fotel... I sama wiem dlaczego. Chyba ostatnio mam zbyt wygórowane wymagania czytelnicze… 

Mimo wszystko polecam. Warto przeczytać. :)



Za możliwość przeczytania książki dziękuję 
Wydawnictwu W.A.B.