Tytuł: Czasami kłamię
Autor: Alice Feeney
Wydawnictwo: W.A.B
Ilość stron: 348
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Amber Reynolds – trzydziestopięcioletnia prezenterka radiowa, w Boże Narodzenie
trafia do jednego z londyńskich szpitali, bowiem odniosła poważne obrażenia w
wypadku samochodowym. Teraz jest w śpiączce, aczkolwiek po części zachowuje
świadomość. Co za tym idzie Amber przysłuchuje się rozmową, jakie mają miejsce
wokół niej. Między innymi słyszy dyskusje pracowników szpitala, wszystkich odwiedzających
ją, jak i jej męża Paula i siostry Clarie, którzy niestety, ale
za sobą nie przepadają.
Ludzie to nie lustra, nie widzą cię tak,
jak ty sam siebie postrzegasz.
Amber niestety nie pamięta co się
wydarzyło... Niemniej jednak stara się za wszelką cenę, przypomnieć sobie co
się stało i dlaczego jest w śpiączce. Jawa miesza się ze snem, co w rezultacie
ogromnie utrudnia ułożenia kolejnych elementów, w jasną, logiczną i klarowną
całość. Na ciele Amber, lekarze odnajdują również urazy i siniaki, które jawne
wskazują na przemoc fizyczną. Do gry wkracza policja. Pojawia się także
niezrównoważony były chłopak Amber – Edward, a także ujawnione zostają
tajemnicze pamiętniki... Czy tragiczny wypadek Amber, ma coś wspólnego z jej
dzieciństwem? Co jest jawą, a co jest tylko złudzeniem? I co takiego skrywają w
sobie pamiętniki?
Czasami niebezpiecznie jest zadawać pytania,
kiedy zna się już odpowiedź.
Historia została ukazana jest z punktu widzenia głównej bohaterki,
a rozdziały przeplatają się. Raz widzimy wydarzenia, które dzieją się teraz,
zaś później zagłębianie się w sytuacje, które działy się wtedy i przedtem.
Jeśli chodzi o rozdziały, ukazujące sytuacje
z perspektywy przedtem, to w nich dominują fragmenty
pamiętnika dziesięcioletniej dziewczynki, bardzo zamkniętej w sobie i
niedostosowanej społecznie. Dziewczyna wychowywana jest w rodzinie
dysfunkcyjnej, co łatwo możemy odczuć. Wyraziście, możemy zaobserwować, iż
dziewczyna nie doświadcza w swoim domu miłości, ciepła i uwagi ze strony
rodziców. Początkowo może nam się wydawać, iż fragmenty pamiętnika nie mają nic
wspólnego z tym, co przydarzyło się Amber, lecz w rezultacie, mają dużo
wspólnego.
Rozdziały skupiające się na wtedy,
odsłaniają przed nami, okres pracy Amber, jej codzienność, kontakty i relacje z
współpracownikami, a także stosunki z Edwardem (byłym chłopakiem). Tutaj w
szczególności, możemy wyklarować sobie obraz głównej bohaterki, poznać jej
wady, zalety, poznać jej charakter, osobowość.
Biorąc pod uwagę
perspektywę teraz, to skupia się ona na teraźniejszych
wydarzeniach. Mamy możliwość wniknięcia w psychikę Amber, możemy odczuć, jak
się ona czuje, co ją trapi, martwi, czego się boi. Czytając, tę perspektywę,
przypomniała mi się jedna książką Wiem, że tu jesteś - to także historia
o kobiecie, będącej w śpiączce i słyszącej co się wokół niej dzieje, jednak ta
bohaterka, nie skrywa takiej tajemnicy jak Amber.
Wszystkie trzy perspektyw
w całej okazałości, tworzą całkiem przekonujący całokształt.
Na uwagę zasługuję również język jakim
operuje Autorka. Jest bardzo lekko, przejrzyście i dynamicznie, ponadto Autorka
manipuluje czytelnikiem i wodzi go za nos. Kreacja bohaterów również jest
dopracowana. Każda osobowość, charakter ukazany w tej publikacji jest innych i
czytelnik wyraźnie możemy to odczuć. Wprawdzie lektura angażuje i ma znacznie
więcej plusów, aniżeli minusów, to mimo to, jakoś szczególnie nie wcisnęła mnie
w fotel... I sama wiem dlaczego. Chyba ostatnio mam zbyt wygórowane wymagania
czytelnicze…
Mimo wszystko polecam. Warto przeczytać. :)
Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu W.A.B.