wtorek, 21 listopada 2017

140. "Prokurator" - Paulina Świst || RECENZJA



Tytuł: Prokurator
Autor: Paulina Świst
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 319
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami


Główna bohaterka, atrakcyjna, trzydziestoletnia wrocławska adwokat Kinga Błońska, przyjeżdża do Gliwic aby bronić niebezpiecznego szefa grupy przestępczej. „Szary” - Mariusz Przytuła, jest jednym z najważniejszych klientów Kingi i... jej przyrodnim bratem. Mimo iż, nie miała z nim od dawna kontaktu, zobowiązała się poprowadzić tę sprawę. Wprawdzie nie miała wyjścia, bowiem „Szary” dobrze zmanipulował Kingę, skrupulatnie jej grożąc i ją zastraszając. Gdyby Kindze, było mało zmartwień, przyłapuje swojego męża na zdradzie i co za tym idzie, jej życie lega w gruzach. W celu odreagowania ostatnio goszczącego stresu, Kinga wybiera się do jednego z gliwickich klubów. Tam poznaje, nieziemsko przystojnego nieznajomego - Łukasza. W rezultacie wieczór ten, kończy się w jego mieszkaniu, upojną nocą, miłosnymi uniesieniami. Jednak kiedy okazuje się, iż tajemniczy nieznajomy z klubu, to prokurator, który prowadzi sprawę jej przyrodniego brata, kobieta popada w lekką dezorientacje... A na domiar tego, pozasłużbowe kontakty Kingi i Łukasza, nie kończą się na jednym gorącym spotkaniu, bowiem przekształcają się w coś więcej...

Bardzo lubię debiuty i lubię odkrywać nowych autorów. Zatem z ogromnym zaangażowaniem zabrałam się za tę książkę. Muszę przyznać, iż początek bardzo mnie wciągnął i był dla mnie zaskoczeniem. Wydawało mi się, iż romans i kryminał nie mogą iść ze sobą w parze, ale tutaj na początku sprytnie udało się to połączyć. Wkomponowanie scen erotycznych w całą otoczkę procesów, wydawało mi się bardzo ciekawą alternatywą, bowiem nigdy wcześniej nie czytałam takiej książki, w której dominowałyby te dwa gatunki. Tak jak pierwsza połowa całej książki, mnie zaabsorbowała, tak druga połowa, troszkę zanudziła. Początkowo akcja była naprawdę wartka i nie zauważyłam nawet, kiedy przekartkowałam połowę publikacji, ale później już trochę napięcie spadło.

Myślę iż, mimo wszystko dużym atutem tej publikacji, jest dwutorowa narracja. Bardzo lubię, kiedy autorzy stawiają, na taki podział, bowiem mam możliwość śledzić wydarzenia z dwóch punktów widzenia, mogę zżyć się z dwoma różnorodnymi bohaterami i wraz z nimi przezywać ich wzloty, upadki, doświadczać różnorodnych emocji. Tutaj raz widzimy wydarzenia oczami Kingi, zaś później obserwujemy bieg kolejnych zdarzeń, oczami Łukasza. Zarówno Kinga, jak i Łukasz, odsłaniają przed czytelnikiem swoją osobowość, poznajemy ich powątpiewania, zapatrywanie się na daną sytuację. Sądzę, że oboje wzbudzają sympatię oraz jednocześnie ujmują swoimi wadami i zaletami.

Autorka operuje raczej prostym, ale dynamicznym językiem, dzięki temu całość czyta się dość szybko. Oczywiście, nie zabrakło pikantniejszych scen, które mogą wywołać różnorodne emocje u odbiory, warto jednak podkreślić, iż nie są nacechowane wulgaryzmem, ani też nie są pruderyjne. 

Biorąc pod uwagę, iż jest to połączenie romansu z sensacją, to w rezultacie, nie wypadło to jakoś wyjątkowo tragicznie, jednak muszę przyznać, spodziewałam się większego zaskoczenia i silniejszego oddźwięku. Mimo wszystko, warto dać szansę tej publikacji. Polecam wszystkim zainteresowanym.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Muza.