środa, 26 lipca 2017

80. Mój pomysł na życie - Elżbieta Kosobucka | RECENZJA




Tytuł: Mój pomysł na życie
Autor: Elżbieta Kosobucka
Wydawnictwo: Videograf
Ilość stron: 349
Oprawa: Miękka
Wyzwanie - Przeczytam tyle, ile mam wzrostu + 2,5 cm



Mój pomysł na życie to debiutancka książka Elżbiety Kosobuckiej. Autorka na co dzień mieszka w Gdyni, interesuje się psychologią i bogactwem, które drzemie w każdym z Nas. Prócz tego Elżbieta jest miłośniczką tańca, opery, książki i filmu, które prowadzą ją ku dobru. Dotąd powieści Autorki były publikowane tylko na blogu. A największym marzeniem Elżbiety jest to, aby Jej twórczość budziła u czytelniczek potrzebę podążania za pragnieniami i miłością.

Sięgając po tę publikację nie bardzo wiedziałam czego mogę się spodziewać, lecz opis okładkowy bardzo mnie zaintrygował, dlatego też byłam niezmiernie ciekawa co Mój pomysł na życie skrywa w swoim wnętrzu. Czy moje odczucia są pozytywne po wnikliwym zapoznaniu się z treścią? Zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią mojej recenzji.

Melody Sawicka – nietuzinkowa, sumienna, spostrzegawcza kobieta, pełna życiowej energii, konsekwentnie dążąca do założonego sobie celu. Melody dzięki swojej pracowitości i ambicji osiąga spektakularne i widowiskowe sukcesy zawodowe. Na co dzień pracownica banku, z głową pełną pomysłu rozważnie pnąca się po szczeblach kariery. Otoczona wianuszkiem niesamowitych przyjaciół, dbająca o swoją figurę i zdrowy styl życia, a także staranny wizerunek zapewniający jej uznanie kobiety z klasą. Napędza ją praca i osiągnięcia. Z wnikliwością angażuje się w różnorodne projekty, pragnie dotrzeć jak najwyżej w swojej obecnej pracy i zdobyć referencję, które umożliwią jej bycie perfekcjonistką w swojej dziedzinie. 

Kiedy pewnego dnia w mało sprzyjających okolicznościach poznaje niesamowicie przystojnego i intrygującego biznesmena Pawła Baryckiego, życie Melody zmienia się diametralnie. Mężczyzna posiada własną firmę, która zajmuje się oprogramowaniem i współpracą z firmami deweloperskimi. Prócz tego, iż dysponuje oddziałem w Niemczech, to także ściśle współpracuje z firmami w Stanach i Japonii. Czy kobieta nie mogła trafić lepiej?

Paweł wprowadza w zorganizowane, systematyczne i poukładane życie Melody ogromny chaos, dezorganizacje i zamieszanie. A oprócz tego coś czego kobieta nie miała w planach – miłość. Coraz częstsze spotkania, sukcesywnie przeradzają się w silne uczucie. Melody ma poczucie, iż jest jeszcze bardziej spełniona, aniżeli dotychczas. Perspektywa spędzania czasu z Pawłem, za każdym razem wprowadza kobietę w bardzo dobry humor. Jego obecność uskrzydla, powoduje, iż Melody nie chcce aby dzień się kończył... 

Wydawać się by mogło, że życie Melody u boku Pawła, to szczyt, i że już lepiej być nie może... Jednak jak to w życiu bywa, nie zawsze jest tak jakbyśmy chcieli. Melody otrzymuje tragiczną wiadomość, która sprowadza nad jej życie intensywne czarne chmury... W rezultacie zamyka się w sobie, odcina od otoczenia. Druzgocącą informacja oddala na chwilę kochanków od siebie... Lecz tylko po to, aby za jakiś czas na nowa wzmocnić łączącą ich zażyłość i bliskość.

Marzenie są po to, aby za nimi iść.
Pragnienia są po to, aby je realizować.”

Czytelnik z reguły na początku lektury kreuje już sobie „jakieś” pierwsze wrażenie o tym, co zostało przedstawione na pierwszych stronach powieści. Czasami są to odczucia negatywne, które mogą zniechęcić do dalszego zgłębiania się w historię. A czasami jest tak, że już od pierwszej strony angażujemy się w treść książki do tego stopnia, że nic Nas nie zatrzyma, bo pragniemy poznać finał. W tym wypadku początkowe wrażenie, w odniesieniu do pozostałej część książki jest jak najbardziej pozorne. To co Autorka pokazała we wnętrzu książki, jest niesamowite, inspirujące, wzruszająca, a także dające do myślenia. 

Elżbieta Kosobucka posługuje się bardzo lekkim, plastycznym i prostym językiem. Sposób w jaki Autorka buduje zdania, jest bardzo ciekawy i efektowny. Tak samo jak styl, który bez wątpienia należy do tych niebywale kobiecych, zmysłowych. Biorąc pod uwagę dialogi to trzeba przyznać, iż są one dynamiczne, naturalnie i nie wymuszone. Zaś treść książki przyswaja się bardzo łatwo, a całość czyta płynnie i z nieustającym zaciekawieniem. 

Faktem jest również to, iż na kartach powyższej publikacji paraliżuje czytelnika ogromną dawką różnorodnych emocji. Historia cała w sobie wydaje się być bardzo autentyczna, a także żywa, mimo iż, momentami pojawia się smutek i rozpacz, to także spotykamy się z pięknym uczuciem jakim jest miłość

W powieści nie zabrakło rozwiniętego, silnego i intensywnie kiełkującego wątku uczuciowego. Niespodziewanie na drodze Melody pojawia się niebywale przystojny mężczyzna. Czarujący, bogaty, intrygujący Paweł. To właśnie dzięki niemu Melody zaczyna dostrzegać, iż istnieje coś takiego jak miłość. To właśnie Paweł uświadamia kobiecie jak silna więź może łączyć dwoje ludzi. 

Między stronami książki pojawiają się również sceny erotyczne, aczkolwiek są napisane w takie sposób, iż nie są nacechowane wulgaryzmem, ale należą do tych dość szczegółowych i pikantnych.

Pierwszoosobowa narracja zastosowana przez Autorkę, umożliwiła mi stworzenie silnej i intymnej więzi z Melody. Osobowość głównej bohaterki została bardzo przekonująco nakreślona, do tego stopnia, iż każdą sytuację, każde wydarzenia z życia kobiety przeżywamy razem z nią. Cały czas mogłam dotrzymywać towarzystwa kobiecie w jej codziennych przemyśleniach i rozważaniach. Melody z każda kolejną stroną odkrywa przed czytelnikiem swoje uczucia, wątpliwości, żale i smutki. Muszę przyznać, iż z niebywałą łatwością i naturalnością dopasowałam się do świata Melody. To właśnie Melody ma znaczący oddźwięk w tej historii, jej postać, może być inspiracją dla wielu kobiet. Inspiracją do podążania za własnymi pragnieniami i marzeniami, za dążeniem do samorealizacji. Bowiem z niniejszej publikacji klaruje się jedno wielkie przesłanie: zawsze podążaj swoją drogą, walcz o swoje marzenia, odkrywaj siebie. Postać Melody jest godna podziwu, z jaką determinacją i zaangażowaniem oddawała się swojej pracy. Jak skrupulatnie i rzetelnie podchodziła do wyznaczonych jej zadań. Szacunek. 

Paweł Barycki świetnie się sprawdził w swojej roli bogatego biznesmena. Początkowo myślałam, że jego rola w dalszej części książki będzie inna. Została mile zaskoczona. Paweł bowiem okazał się niesamowitym, ciepłym człowiekiem, potrafiący dbać o drugą osobę.

Moja dłoń schowana w jego dłoni, ciepło, które buło od jego ciała, to jak dobrze się z nim czułam przez cały wieczór, to jak na mnie patrzył i co do mnie mówił, jak mnie słuchał.”

Mimo wszystko, najbardziej zaskoczyło mnie zakończenie. Zakończenie, które złamało moje serce... Nie tego się spodziewałam. Naprawdę. Happy ednu tutaj nie znajdziecie. A może to i lepiej? W moim subiektywnym odczuciu, książki nieposiadające happy ednu, na dłużej zostają w pamięci. Mogę Was zapewnić, iż kiedy dobrniecie do końca, to zagoszczą w Waszych oczach łzy i jeszcze długo będziecie myśleć o tym, co przed chwilą zostało Was opowiedziane. 

Piękna historia, posiadająca piękne przesłanie i angażująca czytelnika to stworzenia osobistej refleksji. Elżbieta Kosobucka zaskoczyła mnie w swojej debiutanckiej powieści. Powieści, która inspiruje do podążania za własnymi pragnieniami, marzeniami i celami. Musicie przeczytać. Serdecznie polecam.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorce, 
a także Wydawnictwu Videograf.


8 komentarzy:

  1. Mnie też ta książka mocno zaskoczyła. Fabuła była nieprzewidywalna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam z niecierpliwością na egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie :) A zakończenia bez happy endu mi również zawsze bardziej zapadają w pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haniu, dziękuję za emocjonującą i wnikliwą recenzję oraz przepiękne zdjęcia. Przeczytanie o mojej powieści Twoimi oczami było dla mnie przyjemnością.
    Gorąco Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię emocjonalne i mocne historie, tym razem intryguje mnie także okładka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna recenzja! Teraz jeszcze bardziej nie mogę się doczekać swojego egzemplarza!

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń